PKM Duda wygrał walkę z opcjami walutowymi

    PKM Duda wygrał walkę z opcjami walutowymi

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W ubiegłym tygodniu w Polskim Koncernie Mięsnym Duda spod Leszna zakończył się sukcesem układ naprawczy. Tym samym jedna z największych firm mięsnych w Polsce nie będzie musiała ogłosić upadłości, a tysiące rolników dalej będzie miało komu sprzedawać swoją trzodę.
    W połowie lutego okazało się, że zobowiązania PKM Duda z tytułu transakcji na opcjach walutowych są bardzo wysokie. Inwestorzy giełdowi, którzy wcześniej słyszeli od szefa firmy, że koncern nie grał na opcjach, poczuli się oszukani i zaczęli sprzedawać akcje spółki. W ciągu tygodnia kurs papierów wartościowych spółki z Grąbkowa spadł o ponad 40 proc. Według obecnych danych zobowiązania z tytułu opcji w firmie mięsnej wynoszą około 88 mln złotych. Kolejne 211,0 mln złotych zobowiązań Dudy to kredyty długo- i krótkoterminowe oraz poręczenia.

    W kilka dni po gwałtownym osłabieniu się kursu akcji Dudy, poszczególne banki zaczęły żądać od Dudy spłaty zobowiązań, a to groziło firmie utratą płynności i ogłoszeniem upadłości. W takiej sytuacji pracę mogłoby stracić około 2,5 tysiąca osób. Problemy mieliby także rolnicy, których Duda jest głównym odbiorcą hodowanej przez nich trzody chlewnej.

    Z tego powodu na początku marca władze spółki złożyły oświadczenie o wszczęciu postępowania naprawczego. Zakończyło się ono 24 lipca, kiedy wierzyciele przyjęli układ naprawczy wynegocjowany przez PKM Dudę.

    Zakłada on, że wszystkie długi firmy zostaną zamienione na kredyty długoterminowe, albo na akcje spółki, które będą należały do poszczególnych wierzycieli. Jednak firma zachowała prawo pierwokupu tych walorów. Obecnie do wierzycieli należeć będzie 53 proc. akcji spółki, natomiast rodzina Dudy będzie posiadać pakiet 14 proc. kapitału spółki.

    Już teraz Maciej Duda, prezes koncernu, zapowiada, że jego firma będzie starała się wykupić wszystkie akcje od banków. Zgodnie z układem naprawczym ma na to czas do końca 2012 roku. Władze spółki nie wykluczają, że w najbliższym czasie powróci temat emisji nowych akcji, który był planowany na pierwszy kwartał 2009 roku, ale został zawieszony. Wówczas kapitał pozyskany z nowych akcji miał posłużyć do inwestycji w zakład w Grąbkowie oraz w rozbudowę bazy surowcowej na Ukrainie.

    Teraz raczej PKM nie będzie inwestować, tylko przeznaczy pozyskane środki na wykup akcji od swoich wierzycieli oraz na podwyższenie kapitału obrotowego firmy. Na zawirowaniach wokół koncernu z Grąbkowa mogli też całkiem nieźle zarobić inwestorzy giełdowi. W ciągu ostatniego miesiąca akcje spółki poszybowały w górę o 64 proc., a w okresie 3-miesięcznym aż o prawie 138 procent! Była to jedna z firm, która dawała w ostatnim czasie największe zyski na warszawskiej giełdzie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo