Leszno: Miasto ma nadal szansę na 50 mln złotych z Unii na...

    Leszno: Miasto ma nadal szansę na 50 mln złotych z Unii na remont "piątki"

    Karolina Sternal

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Niecałe 80 mln zł, tyle musiałoby wydać miasto, aby kierowcy przestali pomstować na stan alei Piłsudskiego i Konstytucji 3 Maja. Jest szansa, że znaczną część tej kwoty Leszno może otrzymać z Unii Europejskiej. Samorząd musi jednak jeszcze raz przeliczyć przepustowość, czyli podać, ile średnio przejeżdża tędy pojazdów.
    Aleje Piłsudskiego i Konstytucji 3 Maja to fragment drogi krajowej nr 5, a to oznacza, że jeżdżą po niej nie tylko mieszkańcy Leszna. Ruch tranzytowy to w znacznej mierze tiry, które muszą zatrzymać się na skrzyżowaniach. To wystarczy, aby nawierzchnia zamieniła się w istny tor przeszkód. Najlepiej wiedzą o tym taksówkarze, którzy wiosną zgłosili się nawet do magistratu, żądając przeprowadzenia szybkiego remontu. Swój protest poparli groźbami, że jeśli nawierzchnia się nie poprawi, to oni będą występowali o odszkodowania za zniszczone samochody.

    Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku prezydent Leszna złożył wniosek o dofinansowanie przebudowy drogi nr 5, na odcinku od ul. Fabrycznej do południowej granicy miasta. Dokument wpłynął do warszawskiego Centrum Unijnych Projektów Transportowych, które zajmuje się rozpatrywaniem takich wniosków.

    - W ramach tej inwestycji wymienilibyśmy całą nawierzchnię, przebudowalibyśmy skrzyżowania oraz wydłużylibyśmy prawo- i lewoskręty - wylicza Rafał Bukowski, kierownik Miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji w Lesznie. - Zmodernizowana zostałaby także sygnalizacja, tak aby światła były ze sobą skoordynowane. W dwóch miejscach - na wysokości ul. 55. Pułku Piechoty i Kiepury, powstałaby dodatkowa sygnalizacja.

    Przygotowany przez miasto wniosek musiał także zawierać informację o przepustowości, czyli ile średnio przejeżdża tędy pojazdów. I właśnie za to kryterium Leszno otrzymało zaledwie dwa punkty z uwagi na podanie dwóch wielkości przepustowości, a nie jednej. Chodzi o to, że na pewnym fragmencie "piątka" w granicach Leszna ma jezdnię dwupasmową, a na innym trzypasmową. Wniosek znalazł się na liście rezerwowej, a nie na podstawowej gwarantującej dofinansowanie. Ta sytuacja może się jednak zmienić.

    - Na prośbę prezydenta Tomasza Malepszego rozmawiałem o możliwościach uzupełnienia wniosku. Otrzymałem zapewnienie, że Leszno ma jeszcze szansę na otrzymanie około 50 milionów złotych. Musi jedynie podać jedną, uśrednioną wartość przepustowości - zapewnia poseł Wiesław Szczepański. - Zwróciłem uwagę, że inwestycja ta ma duże znaczenie dla organizacji Euro 2012. Do tego czasu cała trasa zostanie zmodernizowana. Brak remontu w Lesznie oznaczałby, że do jego granic kierowcy podróżowaliby po nowej, drodze, a w mieście jezdnia nadal byłaby w opłakanym stanie.
    Wydaje się, że interwencja wiceprzewodniczącego sejmowej komisji infrastruktury oraz szefa podkomisji do spraw Euro 2012 powiodła się, gdyż CUPT w Warszawie 17 czerwca wysłało do Leszna pismo z informacją o możliwości ponownego rozpatrzenia wniosku.

    - Poprosiliśmy, aby wnioskodawca uzupełnił kryterium dotyczące przepustowości. Może się to przyczynić do uzyskania większej liczby punktów, co z kolei umożliwi umieszczenie wniosku na liście podstawowej - informuje Piotr Kaczmarski, rzecznik prasowy CUPT w Warszawie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo