Kupujemy coraz więcej suplementów diety

    Kupujemy coraz więcej suplementów diety

    Magdalena A. Olczak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nawet w czasie kryzysu Polacy tłumnie odwiedzają apteki. Ale nie tyle w celu zakupu leków refundowanych, co tych dostępnych bez recepty.
    Zaganiani zamiast siłowni czy ruchu na świeżym powietrzu wybieramy pigułkę na odchudzanie. Zamiast kosza owoców czy talerza surówki - tabletkę witaminową.

    Z ostatniego raportu firmy badającej sprzedaż leków Pharma Expert wynika, że w czerwcu wydaliśmy na suplementy diety, odżywki czy kuracje ziołowe 681 mln zł, czyli o 13,5 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Częściej sięgamy po różnego rodzaju wspomagacze, bo niepewna sytuacja gospodarcza sprzyja stresowi. A tego typu preparaty pomagają nam poprawić humor za niewielkie pieniądze.

    Kupujemy łatwo dostępne preparaty ziołowe witaminy czy suplementy diety. Dlatego nawet kiedy inne branże muszą zwalniać pracowników, ciąć koszty i zawieszać inwestycje, rynek farmaceutyczny wciąż rośnie. I nawet suplementy diety uważane za towar z wyższej półki cieszą się wzięciem.

    Dlatego ich sprzedaż nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie rośnie w zaskakującym tempie. - W tym roku wydamy na nie 12-15 proc. więcej w 2008 r. A do tej pory to ubiegły rok był najlepszy w historii pod względem sprzedaży preparatów wspomagających - mówi Monika Stefańczyk, analityk rynku farmaceutycznego PMR. Powód? Coraz częściej wolimy leczyć się sami. - Ale nie tylko, Polacy przyjęli od mieszkańców Europy Zachodniej modę na inwestowanie w zdrowy styl życia - dodaje Stefańczyk. Również Czesi, Węgrzy i Słowacy np. kupują coraz więcej ziołowych herbatek, suplementów diety czy odwiedzają sklepy ze zdrową żywnością.

    Do tego kupujemy więcej leków, bo też nasze społeczeństwo starzeje się coraz szybciej. Przybywa emerytów, a średnia długość życia wydłuża się. Coraz więcej osób stara się przedłużyć młodość, dbać o wygląd zewnętrzny czy zapobiegać schorzeniom. Poza tym pracujemy coraz więcej, nie mamy czasu na regularne odżywanie, wystarczająco dużo snu. - Taka sytuacja sprzyja segmentowi OTC, czyli pełnopłatnych farmaceutyków bez recepty - wyjaśnia Stefańczyk. Ich sprzedaż zdaniem analityków będzie w najbliższych latach wzrastać o kilkadziesiąt procent rocznie.

    Eksperci tłumaczą duże zainteresowanie suplementami diety tym, że ich nabywcami są raczej zamożniejsi klienci. Nie odczuli oni jeszcze na tyle spowolnienia gospodarczego, żeby odmawiać sobie witamin, na które wydają 40-60 zł miesięcznie.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Te suplementy

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 10

    A kiedy lek na katar? Te suplementy i „leki” na długowieczność są tak samo skuteczne jak kolejne cudowne kuracje odchudzające (mówię pani: dwa kilo za darmo w dwa miesiące albo trzy...rozwiń całość

    A kiedy lek na katar? Te suplementy i „leki” na długowieczność są tak samo skuteczne jak kolejne cudowne kuracje odchudzające (mówię pani: dwa kilo za darmo w dwa miesiące albo trzy kilo w trzy dni za trzy tysiące) czy kolejne cudowne środki na porost włosów (panie tu mi już meszek kaktusa na glacy czy na dłoni rośnie). Albo inne pseudonaukowe doniesienia.

    Jasne, najpierw trąbiono żeby nie jeść masła, bo margaryna zdrowsza aż ktoś „nieważne, że sponsorowany przez wytwórców masła” nagle doniósł, że można jeść masło. Wtedy wykonano badania dotyczące margaryny „i cóż z tego, że finansowane przez producentów margaryny” i nagle okazało się, że też margaryna zdrowa. Teraz i jajka należy spożywać na kopy. Natomiast dowiadujemy się żeby „wyeliminować z diety tłuszcze nasycone, które pochodzą np. z tłustych mięs, pełnotłustego nabiału, ciastek i makaronu”. Aż do następnych badań finansowanych oczywiście przez firmę ZTMPNCiM czyli przez Zakłady Tłustych Mięs, Pełnotłustego Nabiału, Ciastek i Makaronu. Teraz znowu producenci witaminy A mówią: „nie jedz witaminy C”. Ci od witamy C mówią „nie łykaj Z”. A ci od herbaty krzyczą: „od B do Y nic nie bierz, jeno pij mleko, z herbatą ma się rozumieć”.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo