Sport

    Lance już się poddał

    Lance już się poddał

    Oskar Berezowski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Borat Sagdijew zaśpiewał kiedyś kazachstański hymn: "Kazachstan jest największym państwem na świecie, wszystkimi innymi krajami rządzą małe dziewczynki". To fikcja. Prawdziwą dumą tego kraju jest teraz ich flagowa grupa kolarska - Astana.
    W środę rano mieli lidera Tour de France (Alberto Contadora), wicelidera (Lance'a Armstronga) i czwartego zawodnika (Andreasa Klödena). Można byłoby zaśpiewać: "Astana to największa grupa kolarska na świecie, wszystkimi innymi rządzą małe dziewczynki" Astaną rządzi Johan Bruyneel. To człowiek, który stoi za największymi sukcesami Armstronga. Wczoraj Johan postanowił pozbyć się jeszcze Bradleya Wigginsa, który przeszkadzał mu w zajęciu całego podium.


    Szansa ku temu była doskonała. 169,5 km z aż czterema premiami górskimi czwartej kategorii. Astana dzielnie dyktowała tempo w peletonie, pozwoliła wyhasać się uciekającemu po premie sprinterskie Thorowi Hushovdowi (Cervelo). Potem przytomnie odpowiedziała na atak, w którym odważnie uczestniczyli bracia Andy i Frank Schleckowie (Saxo Bank).

    Na decydującą rozgrywkę Bruyneel wybrał podjazd pod Col du Rome. Wszystko układało się idealnie. Wysokie tempo narzucili Schleckowie, utrzymał je Contador i Klöden, ale Wiggins osłabł. Do ostatecznego wykończenia go wyznaczono Armstronga. - Pomogę Alberto w zwycięstwie, to on został wyznaczony na lidera grupy i gdy ja nim byłem w innych ekipach, bezwzględnie wymagałem posłuszeństwa. Nie wyobrażam sobie, żebym teraz mógł sprzeniewierzyć się tym zasadom - tłumaczył Lance.

    Amerykanin został z Brytyjczykiem i udzielił mu brutalnej lekcji jazdy po górach.
    Dlaczego Astana boi się Bradleya? Wróćmy do poniedziałku. W dniu przerwy w Wielkiej Pętli kolarze lekko trenowali, spotykali się z rodzinami, ale nie ekipa Garmin. Zespół Wigginsa wsiadł w helikopter i poleciał na kilka godzin do Annency. To tam zostanie rozegrana jazda indywidualna na czas, a Wiggins to potrafi, choć do tej pory udowadniał to głównie na... torze.

    Bradley jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim w wyścigu na dochodzenie. Sukcesy z toru niezbyt często przenoszą się jednak na szosę. Wiggins przeczy tej teorii. Podczas pierwszej czasówki w Monako był trzeci, tracąc tylko 19 s do Fabiana Cancellary (Saxo Bank). Jest więc niebezpieczny dla Astany.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29