Poznań: Amerykańska rodzina chce odzyskać pięć budynków w...

    Poznań: Amerykańska rodzina chce odzyskać pięć budynków w Poznaniu

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Czy mamy jakąkolwiek szansę na wykup mieszkań? Jak bardzo mogą wzrosnąć czynsze? Czy będziemy się musieli wyprowadzić? Między innymi takie pytania dręczą mieszkańców czterech poznańskich kamienic. Niepewny jest też los Zespołu Szkół Komunikacji. Kilka miesięcy temu pojawili się bowiem spadkobiercy właściciela pięciu kamienic w mieście, znajdujących się przy: Fredry 13, Mielżyńskiego 19, Matejki 52, Kościelnej 13 i Szewskiej 8.


    Jak poinformowała wczoraj "Gazeta Wyborcza", spadkobiercy właściciela kamienic, Władysława Mirowskiego, poważnie myślą o odzyskaniu budynków.
    - W lutym kancelaria reprezentująca spadkobierców wystąpiła do nas o ugodowe wydanie kamienic - mówi Maria Wellenger, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. - Jednak do dzisiaj nie dostarczono nam żadnych dokumentów, które potwierdzają prawo do spadku.

    Ponieważ te kamienice nie mają uregulowanego stanu prawnego, MPGM jest ustawowym zarządcą przymusowym. Oznacza to, że musi nimi administrować bez żadnych korzyści. Takich kamienic jest w Poznaniu około stu (choć jeszcze osiem lat temu było ich ponad 220).

    - Pieniądze z czynszów płaconych przez lokatorów czy te, które dostajemy na przykład z wieszanych na kamienicach reklam, wpłacamy na specjalne konto - mówi Wellenger. - Możemy je przeznaczać jedynie na remonty interwencyjne. Gdy pojawi się właściciel kamienicy, musimy rozliczyć się bowiem za te wszystkie lata zarządzania.

    Jeśli spadkobiercy tych pięciu kamienic potwierdzą swoje prawa do spadku, MPGM będzie musiało wydać im obiekty. Mimo że na łamach "Gazety Wyborczej" zapewniają, że nie skrzywdzą lokatorów, ci obawiają się o swoją przyszłość.

    - Nie mamy przecież pewności, że właściciele nie podniosą czynszów tak bardzo, że zwyczajnie nie będzie nas stać na dalsze mieszkanie tutaj - mówi mieszkaniec kamienicy przy ulicy Kościelnej 13.
    Mieszkańcy z Kościelnej mieli nadzieję, że kamienicę przejmie miasto. Liczyli, że uda im się wtedy wykupić mieszkania. Podobne nadzieje mieli lokatorzy z ulicy Mielżyńskiego 19. Złożyli nawet niezbędne dokumenty.

    - Mieszkam tu od siedmiu lat, wcześniej był to dom moich rodziców - mówi jedna z mieszkanek. - Wyremontowałam lokal, bo miałam nadzieję, że kamienica zostanie skomunalizowana i będę mogła wykupić zajmowane mieszkanie. Postanowiłam się jednak wyprowadzić, ponieważ dowiedziałam się o spadkobiercach właściciela kamienicy. Nie będę więcej tu inwestować, bo nie wiem, jakie mają oni plany co do kamienicy.

    Nie wiadomo też, co może się stać z Zespołem Szkół Komunikacji przy ulicy Fredry 13, jeśli spadkobiercy odzyskają kamienicę.
    - Nie dotarły do nas żadne dokumenty. Jeśli jednak pogłoski o spadkobiercach okażą się prawdą, będzie to dla nas spory kłopot. Nie wiem, na jakich zasadach będą chcieli udostępniać nam budynek - mówi Grażyna Lisiecka z wydziału oświaty Urzędu Miasta.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    budynki

    Widuknd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 9

    Poznań to , jak piszą ,ostoja PO. No to teraz im podziękujcie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo