Ceny mieszkań idą w dół, wynajem coraz tańszy

    Ceny mieszkań idą w dół, wynajem coraz tańszy

    Henryk Sadowski Magdalena Olczak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W tym roku łatwiej wynająć mieszkanie. Jest więcej ofert, a dzięki wzrostowi podaży ceny są niższe. Średnio w całej Polsce spadły o 10 proc. w stosunku do lipca ubiegłego roku. To dobry moment dla studentów na zaklepanie sobie na jesień taniego lokum blisko uczelni.
    - W naszym serwisie mamy obecnie 2,5 razy więcej ogłoszeń wynajmu niż rok temu o tej porze - mówi Marta Kosińska z serwisu Szybko.pl. Dzieje się tak, bo osoby, które kupiły mieszkania z myślą o odsprzedaniu ich z zyskiem, teraz z powodu spadku cen zmieniły plany. Trudniej dostępne kredyty hipoteczne sprawiły, że zmniejszył się popyt, a co za tym idzie - nie można uzyskać podobnej ceny sprzedaży jak przed rokiem.


    W dodatku nadal widać efekty boomu mieszkaniowego, który rozpoczął się przed dwoma laty. - Teraz oddawane są do użytku lokale, których budowę rozpoczęto w okresie rosnącego popytu. Z miesiąca na miesiąc jest ich więcej, a spora część z nich trafia pod wynajem - wyjaśnia Marta Kosińska.

    W maju i czerwcu ci, którzy chcieli wynajmować mieszkania, musieli się nieźle natrudzić, żeby znaleźć na nie chętnych. Jedynym wyjściem było obniżenie stawek lub podniesienie standardu.
    Dlatego eksperci już teraz zalecają studentom zaklepanie sobie mieszkania na przyszły rok akademicki. Przewidują, że jesienią, kiedy studenci wrócą na uczelnie, ceny wynajmu znów sezonowo wzrosną. W takich ośrodkach akademickich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk nawet o 15 proc., tak przynajmniej było każdego roku do tej pory. W dodatku mieszkania najlepiej zlokalizowane, czyli te najbliżej uczelni, zostaną wynajęte już w wakacje. - Dobrą wiadomością jest też to, że w związku z wysypem ofert wynajmu skończyły się czasy, kiedy w kilka godzin po ukazaniu się ogłoszenia oferta już była nieaktualna - mówi Kosińska.

    Mariusz Kania, prezes Metrohouse, zgadza się, że tego lata wynajęcie mieszkania będzie łatwiejsze i tańsze. Radzi jednak poszukiwania rozpocząć już teraz. - Szczyt popytu na rynku wynajmu przypadnie na okres od połowy sierpnia do końca września. Wówczas podaż mieszkań kurczy się w coraz szybszym tempie i pomimo że dziś kształtuje się na wysokim poziomie, to nikt nie da gwarancji, że obecne ceny utrzymają się również na jesieni - przekonuje Kania. Dodaje jednak, że prawdopodobieństwo powtórzenia się wysokich cen z ubiegłego roku jest niewielkie.

    Warto także wcześniej zainteresować się wynajmem także i z innego powodu. - Początek gorącego okresu na rynku wynajmu uaktywnia fikcyjne biura nieruchomości. Każdego roku schemat ich działalności jest taki sam. Za przekazanie adresu pobierają od 100 do 200 zł. Po czym udostępniają niczego nieświadomym klientom namiary pozyskane z gazet lub internetu, często dawno nieaktualne - ostrzega Mariusz Kania. Takie biuro zwykle znika po kilkunastu dniach, po czym pojawia się w nowej lokalizacji i dalej oszukuje klientów. - Musimy pamiętać, że pośrednik nie pobiera wynagrodzenia przed wynajmem. Jeśli biuro żąda od nas opłat za samo przekazanie adresu, omijajmy je szerokim łukiem - mówi Mariusz Kania.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo