Policja: Złodzieje proszą o szklankę wody

    Policja: Złodzieje proszą o szklankę wody

    Zdjęcie autora materiału

    Głos Wielkopolski

    - Nie ma tygodnia, by nie zgłaszały się do nas starsze osoby, oszukane przez naciągaczy podających się za wnuczka, hydraulika, czy gazownika - alarmują policjanci. - Zaskakująca jest nie tylko naiwność, łatwowierność poznaniaków, ale i inwencja przestępców.
    Funkcjonariusze apelują do mieszkańców o rozsądek. Przestępcy wykorzystują bowiem to, że starszym ludziom zależy na kontaktach z członkami rodziny, chcą pomóc w potrzebie innym osobom.

    Po długiej przerwie coraz częściej przestępcy stosują metodę "na szklankę wody". Przed laty była ona bardzo popularna. Kobiety, często narodowości romskiej, pukały do drzwi, mówiły, że jest im słabo, prosiły o szklankę wody.
    Wykorzystywały chwilę, gdy właściciele mieszkania szli do kuchni i kradły wszystko, co było cenne. Brały biżuterię ze szkatułek ustawionych na komodach, pieniądze ukryte w szafach, na przykład na półkach z pościelą.

    Nadal wykorzystywana jest metoda "na stłuczkę". - Do starszej osoby dzwoni osoba podająca się za członka rodziny. Mówi, że miała wypadek czy kolizję, że potrzebuje pieniędzy na odholowanie auta, jego naprawę, na zapłatę dla drugiego uczestnika zderzenia lub na łapówkę dla policji - opowiadają policjanci. - Tłumaczy, że sama musi pilnować rozbitego auta, więc po gotówkę przyśle znajomego. Starsi ludzie, chcąc pomóc bliskim, przekazują pieniądze obcym.

    Więcej w jutrzejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo