Spółdzielnie liczą straty

    Spółdzielnie liczą straty

    Beata Marcińczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Choć pierwsze spółdzielnie mieszkaniowe występują przeciwko Skarbowi Państwa, to wielkopolskie czekają na rozwój sytuacji i pozwy odkładają do 2010 roku. Kilka jednak już konsultowało sprawę z prawnikami.
    Jedną z pierwszych spółdzielni w Polsce, która żąda odszkodowań za przepisy umożliwiające lokatorom tani wykup mieszkań, jest białostocka spółdzielnia "Słoneczny Stok". Najpierw jednak zaproponowała układ i odszkodowanie w wysokości 18 mln złotych, a po odmowie Skarbu Państwa skierowała sprawę do sądu. Prezesi spółdzielni są zdania, że nowela ustawy, która weszła w życie 31 lipca 2007 roku i umożliwiła wykup mieszkań "za złotówkę", przyczyniła się do strat sięgających w ich przypadku 18 mln zł. Zaskarżyli ją do Trybunału Konstytucyjnego, który w grudniu zakwestionował obowiązujące przepisy.

    Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie liczyła jeszcze dokładnie swoich strat, ale może to być nawet ok. 160 mln.

    - Na razie nie występujemy o zwrot tych pieniędzy - mówi Beata Frajtak, rzecznik prasowy PSM. - Będziemy na pewno przyglądać się temu, jakie efekty przyniosą działania innych spółdzielni.
    Wiadomo że same koszty spraw sądowych byłyby ogrom-ne, nawet kilkunastomilionowe. Andrzej Miękisiak, prezes SM "Jeżyce", na razie nie podjął decyzji, czy spółdzielnia zażąda odszkodowania od Skarbu Państwa.

    - Jeśli do tego dojdzie, to najpierw sondażowo zażądamy zwrotu za jedną nieruchomość - dodaje. Czeka też na stanowisko związku rewizyjnego.

    W Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Winogrady" ok. 13 proc. lokatorów zdecydowało się na wodrębnienie mieszkań.

    - Straty trudno ocenić, bo trzeba by najpierw ustalić, czy chodzi o wartość mieszkań, która znalazła się poza majątkiem spółdzielni, czy też brać pod uwagę tylko same przekształcenia - rozważa prezes Jan Marciniak. - W pierwszym przypadku musiałbym je ocenić na około 480 milionów złotych, w drugim na trzydzieści sześć.

    Strategia będzie podobna jak w innych spółdzielniach - najpierw sondażowo zostanie "wystawiony" blok lub grupa mieszkań. Władze Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej też czekają na rozwój wydarzeń.

    - Przypatrujemy się temu, co się dzieje w innych spółdzielniach, bo dla nas są to koszty. Wiem, że jedna z białostockich spółdzielni zatrudniła kancelarię prawną. Zobaczymy, jaki to da efekt - powiedział Tadeusz Jankowski, prezes KSM.

    Nad złożeniem pozwu o odszkodowanie zastanawia się zarząd Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który tuż po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego zapowiadał, że prawdopodobnie będzie się domagać rekompensaty od Skarbu Państwa.

    - Zastanawiamy się nad tym, jaką podjąć decyzję, czy zaskarżyć Skarb Państwa o odszkodowanie na pełną kwotę, którą otrzymalibyśmy, gdybyśmy przekształcali mieszkania na normalnych warunkach, według wcześniej obowiązujących przepisów - mówi Zdzisław Kujawa, prezes spółdzielni. - Prawnicy podpowiedzieli nam, że to będzie można zrobić, dopiero kiedy wejdą w życie postanowienia, które nie pozwalają na sprzedaż mieszkań za symboliczną złotówkę, czyli po 1 stycznia przyszłego roku.

    Szacunkowa kwota, którą gnieźnieńska spółdzielnia straciła to około 70-90 mln zł.
    - Poczekamy spokojnie na ruchy innych, większych spółdzielni w kraju - mówi prezes Andrzej Jakubek z Ostrowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

    W Kaliszu spółdzielnie nie zamierzają występować do sądu.
    - Sprawa dotyczy jedynie 800 mieszkań lokatorskich. To nieduża część. Aż 92 proc. mieszkań było własnościowych. Przekształcenia prowadziliśmy już wcześniej i od dawna stosowaliśmy ulgi - wyjaśnia Jerzy Stempień z Kaliskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Na razie wnioski o odszkodowanie do Ministerstwa Skarbu złożyło kilka spółdzielni.
    - Trybunał Konstytucyjny nakazał parlamentowi dokonanie zmian w ustawie. Nie wykluczam, że w nowych przepisach może znaleźć się zapis zobowiązujący Skarb Państwa do wypłat tytułem zadośćuczynienia - rozważa prezes J. Marciniak z "Winograd".

    Współ.: RG,AND,IBW,BIN,AMB

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    straty

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Pani Beato ! Za ten artykuł powinna Pani dostać jedynkę ponieważ nie przygotowała się Pani do tematu. A więc Pani wyłuszczę : nie ma żadnej sprzedaży za złotówkę - po prostu dawno już spłacone...rozwiń całość

    Pani Beato ! Za ten artykuł powinna Pani dostać jedynkę ponieważ nie przygotowała się Pani do tematu. A więc Pani wyłuszczę : nie ma żadnej sprzedaży za złotówkę - po prostu dawno już spłacone mieszkania , bez żadnych długów , symbolicznym przepisaniem akt przekazuje się właścicielowi czyli temu co za nie zapłacił czyli mnie , członkowi spółdzielni. Inaczej mówiąc ; po zapłaceniu wszystkich kosztów zakupu samochodu np. bank pisemne stwierdza że Pani zobowiązania są uregulowane i urząd na ul. Gronowej wystawia Pani inny dowód rejestracyjny z wpisanym Pani nazwiskiem jako jedynym właścicielem. A więc wpuszczono Panią w kanał a Pani nie wykazała należytej staranności. Dla pocieszenia, nie Pani jedyna ; tak działają teraz tzw. przekaziory.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo