Festiwal Malta: Spotkaj się z teatrem na ulicy

    Festiwal Malta: Spotkaj się z teatrem na ulicy

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Malta to festiwal, na którym teatr szuka ciebie, a nie ty teatru. Nie musisz kupować biletu, nie musisz się specjalnie ubierać. Na przedstawienie możesz się natknąć, idąc na zakupy, do knajpy albo nawet spiesząc się do domu.

    Z takiego przedstawienia możesz wyjść, kiedy zechcesz, możesz stać z boku lub dać się wciągnąć i stać mimowolnie - aktorem.

    Ten ostatni wariant może się tobie - poznaniaku - przytrafić, jeśli w tym tygodniu po południu będziesz szedł ulicą Półwiejską. Tam bowiem grupa Jeanne Simone może tobą zawładnąć. W pobliżu Starego Browaru krążyć będzie sześć lekko obłąkanych osób, które prawdopodobnie będą starały się zdezorganizować życie w tej części miasta.
    Publiczność chcąc czy nie, staje się aktywnym uczestnikiem. Aktorzy nie tylko ingerują w przestrzeń miejską, przekraczają też granice prywatności przechodniów: dotykają ich, każą im się podtrzymywać, wsiadają do ich samochodów. Reakcje ludzi na taką "inwazję" są istotnym elementem spektaklu.

    Sporo będzie się działo przez cały tydzień wieczorami na Starym Rynku. Compagnie Tuig zaprasza na "Schraapzucht". To teatr muzyki, światła, ruchu, to teatr poszukiwania źródeł, pierwszych odruchów... Grupa Karnavires zaprasza natomiast na "Nuit de Lumiére". To niekwestionowani czarodzieje ognia. Za całe bogactwo mają niezliczone sny, bardziej prawdziwe od rzeczywistości. Ten spektakl zabiera widzów w podróż, która przeniesie ich na chwilę w czasie i przestrzeni. Ulice i chodniki zapłoną świetlistymi strukturami, które niczym konstelacje pojawiają się na każdym rogu. Nadzwyczajni Ludzie światła kreują tę apoteozę iskier niczym ogromny kabaret otwarty na gwiazdy.
    Po południu okolice Starego Rynku opanuje Oliwier Hangl, który specjalizuje się w tworzeniu "nieruchomych" spektakli wystawianych głównie w przestrzeni publicznej. Interesuje go wynik rozdzielenia obrazu i dźwięku. Wykorzystując jedną lub dwie tacki przenośne (na mikser i instrumenty), przenośny zasilacz z akumulatorem oraz zestaw mikrofonów i słuchawek bezprzewodowych, tworzy specyficzne dla danego miejsca, zorientowane na proces, eksperymentalne i interaktywne układy audiowizualne, w których zarówno wykonawcy, jak i widzowie utrzymywani są w nieustannym ruchu. Rozdzielenie obrazu i dźwięku - uzyskane dzięki zastosowaniu słuchawek bezprzewodowych - ma działanie dwukierunkowe: publiczność wyposażona w słuchawki izoluje się całkowicie od tłumu, zatapiając się we własnej, indywidualnej percepcji (komunikacja słowna z innymi jest prawie niemożliwa), natomiast obserwatorzy, pozbawieni informacji dźwiękowej dostępnej uczestnikom happeningu, odbierają niemy obraz grupy, reagującej na nieznane im sygnały.

    W tym roku Malta zawita na most Jordana. To bardzo intrygujące miejsce. Małgorzata Dziewulska, znakomita reżyserka operowa, po wielu latach wraca do pracy w teatrze. na powrót wybrała teatr pod chmurką. Wybrała operę "María de Buenos Aires" Astora Piazzolli. Fabuła tej tango-operity opowiada o prostytutce z Buenos Aires, Maríi, która przywołana przez śpiew bandoneonu i rytm tanga, pojawia się ponownie na ziemi, a konkretnie na ulicach Buenos Aires, by raz jeszcze przeżyć swoją śmierć. Zostać zbawioną lub potępioną. María błąka się po mieście, które kochała. Dokonuje się tajemnicza przemiana, nie wiadomo już, kim tak naprawdę jest María - dziwką czy świętą, żywą czy umarłą. A może to po prostu nie ma znaczenia?

    Przedstawienie Małgorzaty Dziewulskiej, które jest tegoroczną produkcją festiwalu Malta, jest wielkim świętem przedmieścia, w którym łączą się i przeplatają dramat i radość tanga. W nocnej scenerii miasta, przetworzonej przez wizualizacje projektowane bezpośrednio na otaczające budynki, wszyscy uczestnicy spektaklu, zarówno śpiewacy i aktorzy, jak i publiczność, zostaną poddani zniewalającej magii tanga. Tango jest nieczyste. Jest w nim ulica, niepokój mrocznych zaułków. W jego rytmie jest pośpiech, ucieczka i niepokojący sus-pens. Ale też wyzwolenie i oczyszczenie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo