Chcą zarobić na akcjach PGNiG

    Chcą zarobić na akcjach PGNiG

    Agnieszka Świderska, Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Obecni i byli pracownicy spółek należących do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa od kwietnia bezpłatnie otrzymują akcje pracownicze tej firmy.
    Jednak oprócz papierów wartościowych mają także na karku natrętnych "biznesmenów". Wszystko przez to, że baza z nazwiskami osób uprawnionych do tych akcji wyciekła na zewnątrz.

    "Kupię akcje pracownicze PGNiG SA. Gotówka od ręki! Najlepsze warunki!..." - to tylko jedno z wielu ogłoszeń, które mają skusić świeżo upieczonych akcjonariuszy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa do pozbycia się swoich papierów.

    W skali kraju to ponad 61 tysięcy byłych i obecnych pracowników spółki, którzy od kwietnia składają podpisy na umowach o nabyciu akcji naftowego koncernu. Do końca lipca 750 milionów akcji, które są do podziału, znajdą się na ich rachunkach maklerskich. - Pracownicy będą mogli je zacząć sprzedawać od 1 lipca 2010 roku - przypomina Katarzyna Biela z Komisji Nadzoru Finansowego.

    Jednak niektórzy już teraz sprzedają je od ręki. Tyle że za pół ceny. W Pile i Poznaniu, gdzie akcje otrzymało kilka tysięcy pracowników, już w kwietniu pojawiły się ulotki z propozycją odsprzedania papierów. Nabywcy to najczęściej prywatne osoby. Niektórzy reklamują się na internetowych forach, inni wybierają reklamę niemal tradycyjną - postawili starego poloneza oblepionego ogłoszeniami na parkingu przed budynkiem poznańskiej gazowni.

    - Ogłoszenie, na przykład na forach internetowych chęci zakupu akcji pracowniczych, jest legalne. Natomiast podobne ogłoszenie pracownika, który chciałby sprzedać swoje, powinno być zatwierdzone przez KNF - wyjaśnia Katarzyna Biela.

    Jednak część zainteresowanych akcjami PGNiG jest bardziej bezpośrednia . - Dostałem ofertę sprzedaży akcji z południa Polski - opowiada Jacenty Przybylski, przewodniczący związku zawodowego "Nafta" w Pile - Najdziwniejsze jest to, że przyszła na mój domowy adres. Takie same oferty otrzymali też inni pracownicy. Swoją wyrzuciłem do kosza. Podobny problem mieli uprawnieni z Poznania. - Byliśmy zasypywani takimi listami. Ale ostrzegaliśmy wszystkich przed sprzedażą akcji już teraz - potwierdza Rajmund Czajka ze Związku Zawodowego Pracowników Gazownictwa.

    Domowe adresy pracowników wielkopolskich spółek należących do PGNiG znajdują się w wykazie osób uprawnionych do odbioru akcji. Takim wykazem dysponuje każdy z 39 punktów maklerskich, w których podpisywane są umowy o nabyciu akcji. Dane najprawdopodobniej wyciekły z takiego właśnie punktu.
    Dla osoby bądź osób, które sprzedały dane ponad 61 tysięcy pracowników PGNiG, nie było to specjalnie trudne zadanie: wystarczyło zgrać wykaz uprawnionych na płytę CD i wynieść ją na zewnątrz. Nielegalnym udostępnieniem danych zajął się już Generalny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych. Sprawę bada także prokuratura.

    Według ekspertów sprzedaż obecnie akcji pracowniczych zupełnie się nie opłaca. Kurs PGNiG wczoraj był na poziomie 4,04 zł, podczas gdy pracownikom "biznesmeni" oferują za akcję od 90 groszy do 2 zł za akcje. Oznacza to, że przeciętny akcjonariusz (12,5 tys. akcji) mógłby stracić na takim "interesie" nawet 40 tys. zł.

    Na dodatek część analityków przewiduje, że kurs akcji PGNiG będzie się umacniać. - Można założyć, że akcje wzrosną nawet o 20 procent - mówi Paweł Cymcyk, analityk z A-Z Finanse. A to oznacza, że straci ten, kto teraz sprzeda swoje akcje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo