Banki bronią się przed frankami z kantorów

    Banki bronią się przed frankami z kantorów

    Łukasz Pałka

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tylko pięć banków jest przygotowanych na to, by od pierwszego lipca umożliwić kredytobiorcom spłatę zobowiązań walutą kupowaną w kantorze.
    Cała operacja opłaci się jednak bardzo niewielu klientom. Banki mnożą bowiem dodatkowe opłaty, które będą się wiązać ze zmianą warunków umowy.

    Największy w Polsce bank detaliczny PKO BP wprowadził wczoraj do swojej oferty nowe konta oszczędnościowe w walutach obcych. Klienci będą mogli na nich deponować pieniądze w dolarach, euro i frankach szwajcarskich, by potem przeznaczyć je na spłatę kredytu walutowego.

    W ten sposób PKO BP dostosował swoją ofertę do rekomendacji SII, która wchodzi w lipcu. Zgodnie z nią instytucje finansowe mają umożliwić klientom spłatę kredytów hipotecznych w walucie, w jakiej zostały zaciągnięte pieniędzmi kupionymi np. w kantorze.

    Do zmian przepisów przygotowują się także inne banki. PKO BP jest jednak jednym z nielicznych banków, które chcą ułatwić klientom spłatę zadłużenia. Komisja Nadzoru Finansowego wprowadziła rekomendację SII, by uchronić kredytobiorców zadłużonych w walutach przed wysokimi marżami, które pobierają banki za sprzedaż walut. To z powodu wysokich marż raty kredytów walutowych po przeliczeniu na złote są sztucznie zawyżane.

    W DomBanku np. różnica między kursem kupna a sprzedaży franka sięga 39 gr, w innych bankach średnio 14-19 gr, podczas gdy w kantorach tzw. spread wynosi zwykle ok. 10 gr. A to oznacza, że kupując franki w kantorze, klienci będą mogli zaoszczędzić na miesięcznej racie przeciętnie 30-100 zł.

    I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że wiele banków wcale nie zamierza ułatwiać życia dłużnikom i zachęcać ich do zmiany zasad spłacania kredytów. Dlatego klienci chcący spłacać kredyty według nowych zasad będą musieli najpierw podpisać aneks do umowy. Rzecz jasna nie za darmo. Bank Millennium pobierze za to aż 500 zł prowizji, bo operacja wiąże się ze zmianą konta powiązanego z kredytem ze złotowego na walutowe.

    Z kolei w Kredyt Banku za aneks będzie trzeba zapłacić 200 zł. Najtaniej będzie w ING i BZ WBK, gdzie operacja kosztować ma 100 zł. Inne banki jeszcze nie ogłosiły swoich cenników aneksów do umów. Na szczęście ten wydatek kredytobiorca będzie ponosił tylko raz, bo jeśli zdecyduje się na samodzielne dostarczanie walut do banku, to będzie to decyzja nieodwracalna.

    Ale na aneksie nie kończą się dodatkowe wydatki, do których mogą być zmuszeni klienci. Banki pobierają bowiem również prowizje za przelewy walutowe. Załóżmy na przykład, że klient ma kredyt walutowy w mBanku i po pierwszym lipca będzie chciał sam zapłacić ratę w wysokości 500 franków (ok. 1,5 tys. zł). Zakładając spread w banku na poziomie 18 gr i kantorowy 10 gr, oszczędność na racie wyniesie 40 zł.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo