Płacimy coraz więcej za rachunki i przelewy

    Płacimy coraz więcej za rachunki i przelewy

    Łukasz Pałka

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Od 1 lipca Citibank Handlowy dołączy do grona banków, które podnoszą opłaty i prowizje za podstawowe produkty finansowe. Jako pierwszy zrobił to już na początku maja bank PKO BP.
    Teraz po kieszeniach dostanie aż 330 tys. klientów Citi Handlowego. Chyba że będą aktywnie korzystać z oferty. Wtedy mają szanse na nieco niższe opłaty lub nawet zwolnienie z nich.

    Zmiany najmocniej odczują posiadacze najbardziej podstawowych rachunków CitiKonto. Od początku lipca miesięczna opłata za nie wzrośnie o 2 zł - do 6,99 zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć 2,99 zł za kartę debetową, czyli o 99 gr więcej niż dotychczas.
    W sumie więc posiadacz CitiKonta od lipca będzie musiał liczyć się z łącznym kosztem jego obsługi na poziomie 9,98 zł miesięcznie, co daje 119,76 zł rocznie. To aż o 42 proc. więcej niż dotychczas. A w tę kwotę nie są wliczone jeszcze koszty przelewów czy prowizji za wypłatę gotówki z bankomatów obcych banków, które również idą w górę. Przelewy zewnętrzne w oddziale podrożeją bowiem o 1 zł - do 5,99 zł, a za wypłatę z bankomatu instytucji niezwiązanej z Citi Handlowym umową klient zapłaci aż 5,99 zł.

    Bardzo kosztowne staną się również wypłaty gotówki z bankomatów obcych banków za granicą. Dotychczas za taką operację Citi pobierał 9,99 zł. Teraz będzie to 3 proc. wypłacanej kwoty, min. 9,99 zł i maks. 200 zł. A to oznacza, że wypłacając za granicą równowartość 500 zł, klient zapłaci aż 15 zł prowizji. Taniej jest chociażby w DB PBC, gdzie wypłata z obcego bankomatu za granicą kosztuje 2 proc., min. 6 zł.

    Jak zaznacza Paweł Majtkowski, analityk z firmy doradczej Finamo, zmiany w taryfie opłat i prowizji w Citi Handlowym będą najbardziej dotkliwe dla osób, które mało korzystają z kont. - Myślę, że poza próbą podreperowania swoich wyników bank chce też odsiać niektórych klientów - uważa Paweł Majtkowski. - Od lipca swoje rachunki mogą więc zacząć likwidować osoby, dla których konto w Citi nie jest tym podstawowym i na przykład nie przelewają na nie swojego wynagrodzenia - dodaje.

    A właśnie deklaracja, że na rachunek w Citi Handlowym będzie trafiać miesięczne wynagrodzenie, może uratować klienta przed dodatkowymi opłatami. Citi Handlowy wprowadził bowiem tzw. pakiet korzyści. W jego ramach posiadacz CitiKonta zapłaci za nie 3,99 zł pod warunkiem, że na rachunek będzie co miesiąc trafiać co najmniej 1,5 tys. zł.

    Na podobny manewr przywiązywania do siebie klientów i oferowania im tańszych usług w zamian za lojalność wpadł już wcześniej np. MultiBank. Najpopularniejszy w tym banku rachunek MultiKonto Ja kosztuje 9,50 zł miesięcznie. Opłaty można jednak uniknąć, deklarując miesięczne wpływy na rachunek na poziomie min. 2,5 tys. zł. - Chcemy w ten sposób promować stałych klientów, którzy aktywnie korzystają z naszych usług - podkreśla Mateusz Żelechowski, rzecznik MultiBanku.

    Z opłat bardzo często można być również zwolnionym, np. płacąc regularnie kartą debetową w sklepach. - Dlatego wybierając dzisiaj konto dla siebie, warto bardzo dokładnie sprawdzić, jakie warunki trzeba spełnić, by mieć je za darmo - podkreśla Paweł Majtkowski. - Czasami warto też np. zdecydować się na droższe konto, by w zamian mieć darmowe przelewy czy wypłaty z obcych bankomatów - dodaje. Klienci nie są więc bezbronni wobec podwyżek. Wystarczy poszukać dobrej oferty.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo