Sport

    Katolik z diabelskim temperamentem

    Katolik z diabelskim temperamentem

    Paweł Drażba

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ujawniając wczoraj decyzję działaczy PZPN i podając nazwisko następcy Leo Beenhakkera, czyli Ryszarda Tarasiewicza, wywołaliśmy burzę. Wiele osób, nawet wydział szkolenia związku, ma wątpliwości, czy to właśnie obecny trener Śląska Wrocław powinien być nowym selekcjonerem.
    - Tarasiewicz był wspaniałym piłkarzem, ale szkoleniowcem jak na razie jest żadnym. Nie ma sukcesów. W zawodzie pracuje krótko, nie ma doświadczenia - wylicza minusy Tarasiewicza Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz reprezentacji Polski.

    - Niech mi nikt głupot nie opowiada, że trzeba najpierw pracować we wszystkich klubach przez sto lat, żeby zostać selekcjonerem. Ja chcę nim być teraz! To, co mam wiedzieć, to już wiem, i chcę to przekazać jak najszybciej. Jeżeli będę selekcjonerem, reprezentacja będzie dobrze grała - zapewnia Tarasiewicz.

    Pewni tego nie są zaś w wydziale szkolenia. - Nie wiem, czy to dobry pomysł. I tyle. Więcej nie powiem, bo czuję się zniesmaczony tym, że jeśli już naprawdę zdecydowano o następcy Beenhakkera, nie porozmawiano o tym z nami. To nie fair - mówi były selekcjoner Wojciech Łazarek.
    - Wcale nie dziwi mnie oburzenie wydziału szkolenia. Ale myślę, że tu nie było kiedy i co omawiać, bo ta decyzja powstała zapewne pod wpływem "rozluźnionej" atmosfery naszych działaczy w RPA. Tylko zastanawia mnie, kto ją podjął, bo przecież na zgrupowaniu nikogo od spraw szkolenia nie było. Bo nie żartujmy - Grzesiu Lato to się na pewno na tym nie zna - dodaje Tomaszewski.

    Drugiego dna w całym tym zamieszaniu doszukuje się Stefan Białas, były trener m.in. francuskiego Paris S.C., Legii Warszawa i Cracovii. - Wszyscy podają, że Rysiek zastąpi Leo po eliminacjach do mundialu lub, gdybyśmy się na te mistrzostwa zakwalifikowali, po turnieju. Toć to jeszcze kupa czasu! Zbyt szybko podano wiadomość o nominacji Tarasiewicza. Być może któryś z działaczy specjalnie puścił farbę, aby kandydaturę Ryśka spalić! Zrobił mu niedźwiedzią przysługę. Często jest tak, że trenerem zostaje ten, o którym się najmniej mówi. Myślę, że nie skreślono jeszcze Frania Smudy ani Heńka Kasperczaka.

    Entuzjaści Tarasiewicza przeżywają teraz chwilę radości i głoszą, że reprezentacja lepiej trafić nie mogła. A jaki właściwie jest Tarasiewicz? Jako piłkarza przedstawiać go nikomu szerzej nie trzeba. Legenda Śląska Wrocław, lider reprezentacji, jego znakiem firmowym były doskonale wykonywane rzuty wolne.

    Jako trener nie ma się za bardzo czym pochwalić. Na obczyźnie prowadził klub amatorski, a także dokonywał selekcji młodych zawodników dla związku klubowego w Lotaryngii. Jego pierwszą poważną pracą zawodową było objęcie Śląska w 2004 roku. Wywalczył z wrocławskim zespołem awans z III do II ligi [dwukrotnie awansował też później do ekstraklasy: także ze Śląskiem i z Jagiellonią - red.]. Po sezonie wdał się jednak w konflikt z ówczesnym właścicielem klubu Edwardem Ptakiem.

    Tarasiewicz ma wielki temperament. Mimo że przed każdym meczem całuje krzyżyk i obrazki z wizerunkami Matki Boskiej i Jana Pawła II, w trakcie spotkania wpada w szalony trans: tańczy przy linii, żywiołowo komentuje każde zagranie, krzyczy na piłkarzy, sędziów, a nawet trenerów innych drużyn.

    Na konferencji po meczu z Lechem nawrzucał Franciszkowi Smudzie: - Jak mnie ktoś nie atakuje, to nie kąsam. Ale jeśli ktoś ma inny punkt widzenia ode mnie, a ja bym nie powiedział o tym głośno, to później męczyłyby mnie wyrzuty sumienia. Nie poniżam, nie robię nikomu krzywdy, bo to nie leży w mojej naturze, ale bardzo mnie denerwuje, kiedy inni to robią. Trener Smuda robił dramat, że wypadł mu jeden zawodnik z 22-osobowej pełnowartościowej kadry. Pokazał brak szacunku dla przeciwnika i reszty zawodników - gorączkował się Tarasiewicz, jeden z najinteligentniejszych trenerów w Polsce. Jego specjalnością jest zwłaszcza gra w szachy. Także te piłkarskie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29