Kupicha vs Gawliński: Muzyczna bitwa gigantów

    Kupicha vs Gawliński: Muzyczna bitwa gigantów

    Marek Świrkowicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    240 tysięcy sprzedanych egzemplarzy debiutanckiej płyty i bezdyskusyjne pierwsze miejsce w polskiej fonografii A.D. 2008. Stawki za koncerty sięgające 45 tys. zł i nie mniej lukratywne kontrakty reklamowe. Ubiegły rok bez wątpienia należał do Piotra Kupichy i jego grupy Feel.
    Ale dobra passa nie może trwać wiecznie, a wałkowane do znudzenia hity szybko się osłuchują. I w pewnym momencie nieubłaganie nadchodzi czas, kiedy trzeba wreszcie udowodnić fanom i krytykom, że wciąż ma się coś ciekawego do zaoferowania. Właśnie w takiej sytuacji znajduje się dziś dowodzona przez Kupichę ekipa. A kamieniem probierczym będzie jej nowa płyta, zatytułowana po prostu "2", która właśnie trafia do sklepów.

    To jedna z najbardziej oczekiwanych, a zarazem najbardziej zagadkowych, premier tego roku. Od jej wyczynów na listach przebojów zależy bowiem nie tylko przyszłość zespołu, ale też los całego pop-rockowego nurtu made in Poland, w który ubiegłoroczne sukcesy Feela tchnęły nowe życie.

    Nic dziwnego zatem, że na swym drugim krążku obdarzony seksowną chrypką lider i jego zepchnięci w cień towarzysze (czy ktoś z was potrafi wymienić choćby jednego innego członka grupy?) starają się za wszelką cenę podążać sprawdzoną ścieżką, która wyniosła ich na szczyty sławy. Wciąż dominują bombastyczne popowe hymny (okraszone od czasu do czasu nieco bardziej rockową gitarą), sprytnie przemieszane z łzawymi, szarpiącymi serce balladami.

    I choć pojawiają się pewne nowości (od niesmacznych dance'owych bitów po bluesowy duet z Sebastianem Riedlem), wkomponowane są w całość na tyle dyskretnie, żeby przypadkiem nie wprowadzić w konfuzję wiernych słuchaczy.

    Czy taka strategia przyniesie efekty i "Dwójka" powtórzy niebywały sukces debiutu - przekonamy się już wkrótce. A łatwo nie będzie. Tym bardziej, że już na starcie czeka chłopaków z Feel ostra przeprawa. I to z nie byle kim, bo z formacją, która już od 20 lat dzielnie próbuje trwać na pop-rockowej barykadzie. Chodzi oczywiście o dowodzone przez Roberta Gawlińskiego Wilki, które - choć zaczynały od ambitnego grania z pogranicza poetyckiego rocka i nowej fali - ostatnio starają się walczyć z Feelem o względy statystycznego zjadacza schabowych jak równy z równym.

    Tym razem twórcy "Baśki" zdecydowali się zażyć z mańki swoich rywali i sięgnęli po koncept, który całkiem niedawno okazał się prawdziwą żyłą złota w przypadku zespołu Hey (ponad 100 tys. sprzedanych krążków). Gawliński z kolegami postanowili mianowicie nagrać i wydać akustyczny, koncertowy zestaw swych największych hitów pod słynnym szyldem "MTV Unplugged". Album (w formacie CD i DVD) ukazuje się równocześnie z nową płytą Feela, a obok przekroju przez cały dotychczasowy dorobek grupy zawiera m.in. cover Neila Younga oraz gwiazdorskie duety z Kasią Kowalską i Reni Jusis.

    Czeka nas zatem prawdziwy pop-rockowy pojedynek gigantów. Bez względu jednak na to, kto będzie górą, cieszmy się podwójną dawką nowej, przebojowej muzyki. W sam raz na letnie pikniki, rodzinne imprezy i towarzyskie spotkania przy grillu.





    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo