Poznań: Nie zginęli w górach, więc czemu mają pomnik?

    Poznań: Nie zginęli w górach, więc czemu mają pomnik?

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Na terenie Cmentarza Zasłużonych Wielkopolan znajduje się głaz upamiętniający tych, którzy nie wrócili z gór. Co roku, 16 grudnia, spotykają się przy nim miłośnicy gór z całej Wielkopolski. Jednak nie wszyscy.
    Anastazy Skorpion, który od kilkudziesięciu lat należy do jednego z klubów górskich i każdą wolną chwilę spędza na wyprawach, bojkotuje spotkania przy głazie.

    - Przy głazie, poświęconego tym, którzy nie wrócili z gór, umieszczono kostki brukowe z nazwiskami osób, które zmarły w Poznaniu lub okolicach - mówi Skorpion. - To nie tylko wprowadza w błąd osoby, które ich nie znały, ale też całkowicie pozbawia tę inicjatywę sensu.

    Pan Anastazy uważa, że dużo lepiej byłoby zostawić sam głaz. Wtedy nie budziłby żadnych kontrowersji. Tylko dwie spośród dziewięciu upamiętnionych tam osób faktycznie nie wróciły z wyprawy w góry.

    Inicjatorami sprowadzenia do Poznania głazu byli członkowie Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Prezes poznańskiego oddziału towarzystwa nie zgadza się z opinią Skorpiona.

    - Głaz został przywieziony przez członków towarzystwa. To koledzy i przyjaciele zmarłych ustawili te tabliczki, które później zamieniono na kostki - twierdzi Leszek Lesiczka, prezes poznańskiego oddziału PTT. - To nie musiały być osoby, które faktycznie zmarły w górach. Wystarczyło, jeśli je kochały i swoje życie poświęciły na ich zdobywanie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo