Prokuratura czarnkowska kończy śledztwo w tzw. blaszanej...

    Prokuratura czarnkowska kończy śledztwo w tzw. blaszanej sprawie

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Prokuratura czarnkowska kończy powoli śledztwo w tzw. blaszanej sprawie. Chodzi o serię kradzieży w jednym z miejscowych zakładów. Zorganizowana szajka, na czele której stał były pracownik ochrony, przez kilka miesięcy trudniła się kradzieżą kwasoodpornej blachy.
    Działali bezkarnie, bo mieli wspólników na terenie zakładu. Zostali jednak rozpracowani, a duży udział miała w tym firma ochroniarska. Do sprawy zatrzymano łącznie pięć osób, którym postawiono zarzut kradzieży. Prokuraturze udało się również dotrzeć do klientów, ci usłyszeli zarzut paserstwa.

    Dwójka głównych podejrzanych, oficjalnie bezrobotnych i na garnuszku opieki społecznej, żyła z kradzieży na dość wysokiej stopie. To się jednak zmieniło: na wniosek prokuratury zabezpieczono nie tylko ich samochody, ale także nałożono sądową hipotekę na należące do nich nieruchomości.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo