Festiwal: Wyrafinowane dźwięki w Starej Rzeźni

    Festiwal: Wyrafinowane dźwięki w Starej Rzeźni

    Jacek Sobczyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Jest niewysoki i szczupły a w szarej, odsłaniającej uszy czapeczce przypomina bardziej Smerfa niż gwiazdę muzyki pop. Tym niemniej zna patent na to, jak oczarować kilkusetosobową widownię. Szwedzki piosenkarz Juvelen był najjaśniejszym punktem Desperados Rafineria Festivalu, który odbył się w piątek i sobotę w poznańskiej Starej Rzeźni.
    Zapowiadany przez organizatorów jako czarny koń imprezy Juvelen dał porywający koncert. Nie na darmo krytycy nazywają go szwedzkim Prince'm - skandynawski gość dysponuje podobnym do Księcia krystalicznie czystym wokalem (zresztą słowo "juvelen" oznacza w języku szwedzkim kryształ). Obaj panowie poruszają się w podobnych rejonach popu, zmieszanego z nowoczesnym, elektronicznym soulem oraz... nie przekraczają 170 cm. wzrostu.

    Zastrzeżenia można natomiast kierować w stronę drugiej zagranicznej gwiazdy Desperados Rafinerii, francuskiej formacji The Teenagers. Elektroniczne granie, okraszone dowcipnymi, celnie portretującymi życie paryskiej młodzieży tekstami, przypadło widzom do gustu na krótko, bowiem Francuzi zakończyli swój koncert po niespełna 30 minutach. Powody tej decyzji są niezrozumiałe, zwłaszcza że publiczność przyjęła przybyszy znad Loary i Sekwany owacyjnie.

    Ale Desperados Rafineria to festiwal, którego celem jest promocja młodych kapel, grających różne odmiany indie rocka. Skład wykonawców został pod tym kątem dobrany perfekcyjnie. W Starej Rzeźni usłyszeliśmy bowiem zarówno tych, którzy inspirują się rockowymi brzmieniami zza Oceanu (jak choćby łodzianie z The Washing Machine), z Anglii (Renton) oraz weteranów polskiej sceny gitarowej z Pogodnem i Happy Pills na czele. Tuż obok nich swoje koncerty zagrali ci, dla których formuła indie rocka jest bardzo pojemna, mieszcząc w sobie i kameralne, akustyczne granie (Tunes Of Early Spring), i potężną dawkę hałasujących gitar, którą dostarczyli muzycy poznańskiej formacji Woody Alien.

    Z grona młodych i obiecujących wyróżnić należy zespół Superxiu. Przebojowe piosenki, przestrzenne gitary i wysoki głos wokalisty przywołują skojarzenia z tuzami brytyjskiej sceny rockowej z Bloc Party na czele. Pochodzący z Koła artyści urzekli widzów bezpretensjonalnością i dość widoczną tremą. Nic dziwnego, skoro średnia wieku członków Superxiu nie przekracza 20 lat. Jednak wśród polskich artystów nie było w ten weekend mocnych na Twilite. Grający na dwóch akustycznych gitarach olsztynianie dostarczyli sporo wzruszeń, zaś ich koncert śmiało można obwołać najpiękniejszym fragmentem festiwalu.

    Widownię elektryzował pojedynek zwaśnionych z sobą zespołów Muchy i Psychocukier. Wbrew plotkom, obyło się bez kłótni i bójek, a bitwa pomiędzy obiema kapelami została rozegrana na scenie. Energiczne, nieco "przybrudzone", lecz znakomicie brzmiące gitary, były orężem Psychocukra, z kolei Muchy wylegitymowały się premierowym wykonaniem trzech nowych (bardzo dobrych) utworów. Wynikiem musiał być remis. Walkę ze sprzętem przegrał natomiast Piotr Maciejewski. Gitarzysta Much wystąpił po raz drugi w Poznaniu ze swoim materiałem, nagranym pod szyldem Drivealone, jednak kłopoty techniczne zmusiły go do przerwania koncertu.

    Dwa bardzo udane muzycznie dni przyćmiła słaba frekwencja. Chyba nikt nie spodziewał się, że tak atrakcyjny skład wykonawców przyciągnie do Starej Rzeźni zaledwie kilkuset widzów. Miejmy nadzieję, że to nie koniec Rafinerii - festiwalu, promującego młodą, muzyczną alternatywę, dla którego w Polsce... nie widać alternatywy.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo