Walka o mandat

    Walka o mandat

    Tomasz Cylka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wielkopolska lewica ma spore problemy. O sukcesie, jakim było wprowadzenie kilku posłów do Sejmu w 2001 roku, wszyscy już zapomnieli.
    Sojusz Lewicy Demokratycznej zdążył się rozpaść, powstało SdPl, lewica postawiła na młodość, ale nic to nie pomogło. Wybory w 2005 i 2007 roku okazały się klęską. Nawet chwyt marketingowy z Tomaszem Lewandowskim zamiast Krystyny Łybackiej na pierwszym miejscu listy SLD-UP nie przyniósł dwa lata temu spodziewanych rezultatów. Poznaniacy lubią znane melodie i głosy oddali na poseł Łybacką, a lewica drepcze w miejscu.

    Teraz podzielona lewica walczy o przetrwanie, czyli o zdobycie choćby jednego mandatu w Wielkopolsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nie ma się co łudzić. Szanse Centrolewicy - Porozumienia dla Przyszłości Dariusza Rosatiego, którą w naszym regionie firmuje przede wszystkim była poseł Sylwia Pusza, są zerowe. Nie pomoże ani sprawna kampania plakatowa, ani programy dla młodych mam w lokalnej telewizji.

    Zdobycie 2 procent głosów będzie dla tej formacji wynikiem najlepszym z możliwych i mandat w Brukseli pozostanie marzeniem. Wszystko leży zatem w rękach SLD-UP, choć szczerze mówiąc drugi człon tej koalicji, czyli Unię Pracy spokojnie można by pomijać.

    Obiektywnie trzeba przyznać, że kampania wyborcza lidera Marka Siwca jest w naszym regionie najlepsza z możliwych. Siwcobus jeździ po Wielkopolsce, widoczny jest w całym województwie. Na mniejszych i większych ryneczkach członkowie sztabu rozmawiają ze zwykłymi ludźmi.
    Wydawało się, że kwestia mandatu jest przesądzona. Ale jak się okazuje nie do końca. Popularna w Poznaniu Krystyna Łybacka postawiła na ostatniego na liście młodego Łukasza Naczasa.

    A powiedzmy otwarcie, że w Poznaniu i okolicach słowo pani Krysi dla sympatyków Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest święte. Zdyscyplinowany elektorat SLD może zatem zrobić liderowi niespodziankę. Pojedynek młodości z rutyną, nowej energii z doświadczeniem i obyciem zapowiada się ciekawie. Osobiście stawiam na Marka Siwca, choć Łukasz Naczas może zagrozić w Wielkopolsce innemu młodzieżowcowi Tomaszowi Lewandowskiemu. Jest dowodem na to, że nawet w małym Gnieźnie można robić wielką politykę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo