Policja rozbiła złodziejską szajkę

    Policja rozbiła złodziejską szajkę

    SAGA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Szajka złodziei jeździła po różnych miastach Polski i okradała markety, głównie budowlane i z akcesoriami wykończeniowymi. Kradła wszystko, co można było później sprzedać: narzędzia, sztućce, kawę. Wreszcie, w podpoznańskim Swadzimiu czworo podejrzanych wpadło w ręce kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
    Od pewnego czasu w Poznaniu i okolicach powtarzały się kradzieże z marketów. Złodzieje zawsze działali w podobny sposób. Wykorzystywali zainteresowanie ochrony innymi osobami i wynosili kradzione rzeczy. Stało się jasne, że przestępcy podzielili się rolami. Dwie osoby kradły tanie, drobne rzeczy i dawały się złapać ochroniarzom (wartość rzeczy, które przy nich znajdowano nigdy nie przekraczała 250 złotych, więc ich kradzież nie była przestępstwem, lecz wykroczeniem). W czasie, gdy ochroniarze zajmowali się nimi, ich wspólnicy wynosili dużo cenniejsze rzeczy. Wartość prawdziwych łupów dochodziła nawet do 20 tysięcy złotych.

    - Brali piły, noże, sztućce, wiertarki, oleje silnikowe, kawy - wymienia policjant prowadzący postępowanie. - Towar później sprzedawali. Proceder stał się ich głównym źródłem utrzymania.
    Policjanci z wydziału kryminalnego, gdy wiedzieli już jak działa szajka i ile osób może liczyć, zaczęli tropić jej członków.

    W maju zatrzymali podejrzanych (dwie kobiety i dwóch mężczyzn, wszyscy w wieku około 20-25 lat). Złodzieje wpadli na gorącym uczynku - zostali przyłapani, gdy z marketu w Swadzimiu wynosili towar wart około 2 tysięcy złotych. Obecnie dwie osoby znajdują się pod policyjnym dozorem, dwie pozostałe trafiły do aresztu.

    Zdaniem kryminalnych, szajka działała w Poznaniu od stycznia tego roku. Wiadomo jednak, że grupa bywała nie tylko w Wielkopolsce. Ma na swoim koncie także kradzieże sklepowe w województwach dolnośląskim, lubelskim, zachodniopomorskim, a nie jest wykluczone, że sprawy, o których już wiedzą policjanci, to dopiero wierzchołek góry lodowej.

    Funkcjonariusze zapowiadają, że drobiazgowo prześwietlą poczynania grupy. Do jednostek w całym kraju już przesłano informację o zatrzymaniu podejrzanych z prośbą o sprawdzenie, czy na danym terenie nie było podobnych przestępstw. Za kradzieże grozi do 5 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo