Doklejona Solidarność

    Doklejona Solidarność

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Odnieśliśmy niebywały, historyczny sukces... Komisja Europejska poprawi film reklamowy o 20-leciu upadku żelaznej kurtyny w Europie, doklejając doń kilka scen na temat zasług polskiej Solidarności w walce o wolność i demokrację...
    To nasze wielkie, wręcz wiekopomne osiągnięcie, bo w pierwotnej wersji spotu wyprodukowanego w Brukseli ani razu nie pojawiła się nazwa 10-milionowego związku zawodowego, który - będąc ewenementem w bloku sowieckim - faktycznie doprowadził do osłabienia i upadku komunizmu. To prawdziwy cud, że ten fakt został dostrzeżony.

    Powinniśmy być dozgonnie wdzięczni Komisji Europejskiej za to, że jednak uwzględniła obiektywne fakty i nasze narodowe racje.
    Kpię oczywiście, ale jak inaczej zareagować na kompromitującą wpadkę brukselskich speców od historii najnowszej, którzy - przygotowując reklamówkę o upadku totalitaryzmu w Europie - "zapomnieli" o polskiej Solidarności?

    Był to oczywisty skandal, więc śmieszą mnie wypowiedzi polskich polityków, którzy próbują nam teraz wmówić, że osiągnęliśmy sukces, wymuszając powtórne zmontowanie reklamowego filmu. Rzecz prawie jak z Orwella...

    Do historii opowiadającej głównie o upadku muru berlińskiego zostanie sztucznie doklejonych kilka scen ze Stoczni Gdańskiej i ulicznych manifestacji Solidarności. Doprawdy, jest się z czego radować. Wysiłki naszej dyplomacji sprawiły, że w Brukseli wspaniałomyślnie uznano, że woda jest mokra, sól słona, a po nocy przychodzi dzień.

    Często powtarzam, że - jako naród - sami jesteśmy sobie winni, bo nie umiemy w świecie promować swych osiągnięć, a nawet największe święta potrafimy unurzać w bezsensownych sporach. Pominięcie Solidarności w filmie o upadku komunizmu to jednak coś więcej niż wynik naszych promocyjnych zaniedbań czy zaniechań.

    To jawne fałszowanie historii, które - niestety - wpisuje się w cały ciąg podobnych przeinaczeń i reinterpretacji. Należą do nich powtarzające się informacje o "polskich obozach koncentracyjnych", a ostatnio bulwersujące tezy tygodnika 'Der Spiegel", który "odkrył", że przy zagładzie Żydów Polacy byli wspólnikami Hitlera...

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie zgadzam się

    joł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Nie zgadzam się z Panem, uważam,że wobec Polaków stosuje się rodzaj mobbingu. Robią to antypolonici. Najlepiej wpchnąc nas w kompleksy i nie będzie większych problemów z prawie 40 mln-owm...rozwiń całość

    Nie zgadzam się z Panem, uważam,że wobec Polaków stosuje się rodzaj mobbingu. Robią to antypolonici. Najlepiej wpchnąc nas w kompleksy i nie będzie większych problemów z prawie 40 mln-owm społeczeństwem. Pan świadomie lub nie spełnia życzenia tych, którzy to robią. Łatwiej się takimi ludźmi rządzi, bo nie potrafią skupić na tym co jest ważne i istotne. A tak naprawdę łatwo się ich skubie kawałeczek po kawałeczku... Bo jak wiadomo powszechnie zawsze chodzi o pieniądze. Może byłoby lepiej powołać specjalną organizację, która z urzędu prostowałaby wszystkie takie UCHYBIENIA. I przestano, by zwykłym obywatelom zawracać głowę...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo