Złotów: Minge gra na czas?

    Złotów: Minge gra na czas?

    Michał Nicpoń

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Kolejna rozprawa w sprawie Ewy Minge nie przyniosła rozstrzygnięcia sporu, jaki projektantka mody toczy ze złotowską policją. Funkcjonariusze drogówki ze Złotowa, za złamanie przepisów ruchu drogowego ukarali ją mandatem 700 złotych oraz 24 punktami karnymi. Minge mandatu jednak nie przyjęła, twierdząc, że przepisów nie złamała.
    Sprawa w sądzie grodzkim ciągnie się już od blisko roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że szybko się nie zakończy. Na ostatniej rozprawie na wniosek pełnomocnika projektantki zapadła decyzja o przesłuchaniu świadka zdarzenia. Jest nim kobieta, która była pasażerką bmw, za którego kierownicą siedziała Minge.

    Ze względu jednak na dużą odległość, jaka dzieli miejsce zamieszkania świadka oraz złotowski sąd, przesłuchanie odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Warszawie. - A to może potrwać - mówi Adam Jutrzenka-Trzebiatowski.

    Dopiero gdy dokumenty z przesłuchania trafią do Złotowa, wyznaczony zostanie termin kolejnej rozprawy. Projektantce może zależeć, by stało się to jak najpóźniej, przede wszystkim dlatego, że niekorzystny dla niej wyrok, może pozbawić ją prawa jazdy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo