Sport

    Diablo zacięta walka, ale to Włoch mistrzem

    Diablo zacięta walka, ale to Włoch mistrzem

    Robert Małolepszy

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nie będziemy mieli dwóch mistrzów świata w zawodowym boksie. Przynajmniej na razie. Jedynym pozostaje Tomasz Adamek (organizacja IBF).
    W sobotę w Rzymie Krzysztof Włodarczyk "tylko" zremisował z Włochem Giacobbe Fragomenim (114-114; 116-112 dla Polaka i 113-114 dla rywala). A że pasa WBC w kategorii junior ciężkiej bronił reprezentant gospodarzy, to on pozostał czempionem.
    Polak mógł wygrać tę walkę. W dziewiątej rundzie trafił lewym sierpowym w skroń rywala. "Diablo" słynie z mocy tego uderzenia. Fragomeni, który do tej pory wytrzymywał wszystko, przyklęknął i dał się wyliczyć. Chwilę później znów był na deskach.

    Doświadczony angielski arbiter ringowy Ian John-Lewis, dla którego nie była to pierwsza w karierze walka o mistrzostwo świata, odesłał Polaka do neutralnego narożnika. Wydawało się, że będzie liczył Włocha po raz drugi w rundzie, co dałoby "Diablo" zwycięstwo w tym starciu 10:7, a jak się później okazało, także w całej walce.

    Lewis, ku zdziwieniu chyba nawet włoskich kibiców, ogłosił jednak, że nie ma liczenia, choć Fragomeni klęknął po czystych ciosach Polaka. Na dodatek dał odpocząć Włochowi dłużej, niż gdyby go liczył. Giacobbe doszedł do siebie, a wycieńczony wcześniejszym atakiem Włodarczyk nie był w stanie dokończyć dzieła.

    - Pytałem po walce sędziego, dlaczego tak postąpił. Tłumaczył się mętnie. Najpierw, że Krzysiek odepchnął Giacobbego, później, że zadał cios po komendzie stop. Jeśli tak było, powinien odebrać nam punkt, ale liczyć rywala - mówi wyraźnie zawiedziony menedżer Polaka Andrzej Wasilewski, który przyznaje jednak, że rozczarował go nie tylko sędzia. - Nie ma się co oszukiwać. Krzysiek nie wykorzystał szansy. Gdyby boksował tak jak przez dwie pierwsze rundy, byłby mistrzem świata. Nie potrafię też wytłumaczyć, dlaczego tak szybko opadł z sił - dodaje Wasilewski.

    "Diablo" rzeczywiście zaczął świetnie. W dwóch pierwszych starciach boksował tak, jak zapowiadał. Na dystans. Punktował lewymi prostymi. Kontrował prawą ręką. Był o wiele szybszy od Fragomeniego.
    Później jego plan zaczął się walić. Giacobbe coraz częściej dochodził do półdystansu, a tam czuł się świetnie. Od czwartego starcia walka toczyła się już niemal wyłącznie w stylu, jaki 40-letni Włoch lubi. Blisko rywala, z dużą liczbą ciosów, w mocnym tempie.

    O dziwo, to 28-letni "Diablo" nie wytrzymał tempa. W piątej i szóstej rundzie zaczął "pływać" w ringu. Od siódmej wręcz walczył o życie. Fragomeni nacierał, Polak starał się bić z kontry. Co chwila dochodziło do wymian. Straszliwie zmęczony Włodarczyk zrywał się do ataków, ale uderzał zbyt jednostajnie. To, że udało mu się posadzić rywala na deskach, to niespodzianka. Do werdyktu punktowego raczej trudno się przyczepić.

    - Mamy teraz trzy opcje. Albo protestujemy i walczymy o rewanż. Albo uśmiechamy się i też prosimy o drugą walkę. Włosi tego chcą. Albo zaczynam starania o walkę o tytuł w innej federacji. Negocjowaliśmy w kwietniu starcie z Guillermo Jonesem o pas WBA. Był zainteresowany - kończy Wasiewski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29