Pakiet, który zabije gospodarkę

    Pakiet, który zabije gospodarkę

    Tomasz Pompowski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "W czasie tego kryzysu rząd nie jest rozwiązaniem naszych problemów, to rząd stanowi problem"- mówił w 1981 r. niezapomniany, twardy polityk, prezydent USA Ronald Reagan.
    Przed wyborami wydawało się, że taka jest filozofia Donalda Tuska. Politycy Platformy zapowiadali deregulację i reformę podatków. Składało się też na to przyrzeczenie wprowadzenia podatku liniowego (wdrożenie go od 2009 r. obiecywał Zbigniew Chlebowski) i obniżenia dwustu innych (nową ustawę akcyzową obiecywał m.in. Bronisław Komorowski). Ten program zadecydował o tym, że PO dostała mandat do rządzenia.

    I dotychczas rząd Tuska, jak pisał np. "Washington Times", był najbardziej wolnorynkowym wśród gabinetów w Europie. Jednak zaproponowane właśnie przez rząd rozwiązania gospodarcze niebezpiecznie przypominają socjalizm - redystrybucję dochodów poprzez coraz wyższe podatki. Na razie dotyka on, jak dziś piszemy w "Polsce", pracodawców, którzy zapłacą wyższe składki na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

    Inną oznaką skrętu w lewo jest wiara w zbawcze działania dopłat dla banków (gwarancji kredytowych z Banku Gospodarstwa Krajowego). Warto pamiętać, że w USA pierwszą transzę pieniędzy z dofinansowania dla banków ich kadry menedżerskie wydały na prywatne, luksusowe samoloty. Dlaczego rząd skazuje nas na to, byśmy byli mecenasami banków? Pod wpływem lobbystów domagających się pakietów kryzysowych?

    Wiara w ich ozdrowieńczy efekt jest śmieszna. Takie rozwiązania tylko przedłużą nasz kryzys. Bowiem nie podwyższenie, a obniżenie podatków w latach 80. przez Reagana wyrwały kraj z trwającej dwie dekady recesji. Z historii wiadomo też, że rządy wzrost podatków wykorzystały na zwiększenie wydatków budżetowych.

    A te właśnie trzeba zredukować w pierwszej kolejności. Tylko w centrali Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest zatrudnionych 1376 osób, a w całej Polsce jest jeszcze 16 oddziałów regionalnych i 316 biur powiatowych. Czy naprawdę tylu biurokratów jest potrzebnych? O redukcję tego marnotrawstwa upominał się już w 1998 r. Tadeusz Syryjczyk z Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego. Założył je wciąż mało znany w Polsce filozof Mirosław Dzielski.

    Nauczyciel wielu polityków PO, którzy dziś próbują uzyskać więcej władzy nad gospodarką.
    Dzielski przypominał, że socjalizm podkopuje demokrację i wolność. I właśnie słowa z jego eseju "Liberalizm a chrześcijaństwo" brzmią dziś bardziej niż kiedykolwiek jak ostrzeżenie: "Socjalizm realnie działający ma zawsze w sobie domieszkę modelu totalitarnego".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dyzmowcy

    Kaczmarski zaspiewał (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

    W tej chwili chodzi o to Tuskowcom aby - jak ten Dyzma - rządzic, jak najdłużej. A potem bedziemy spłacac ich długi, jak Gierka. Każdy widzi, że NIC nie potrafią

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawda jest taka, ze premier ma rece i nogi zwiazane, koalicyjnie, bo

    bezpartyjny obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

    jeszcze sa w koalicji, a nie wspomne,ze opozycja jest do niczego, nie mysli o Polsce, tylko o tym by dorznac TUSKA,dorwac sie do wladzy,a wtedy TERCET- PIS, LEWICA I KLOPOTKI- gralyby...rozwiń całość

    jeszcze sa w koalicji, a nie wspomne,ze opozycja jest do niczego, nie mysli o Polsce, tylko o tym by dorznac TUSKA,dorwac sie do wladzy,a wtedy TERCET- PIS, LEWICA I KLOPOTKI- gralyby tak,ze nasze prawnuki splacalyby za nasze rozdawnictwo i dlugi. Media tez sa powsciagliwe, ciagle podpuszczaja, narzekaja, ale nie potrafia glosno powiedziec, gdzie tkwi przyczyna. Podziwiamy i tak p. premiera TUSKA, kt. mimo obelg, kryzysu, strajkow, zew. i wew. glosnej i jawnej krytyce ze str. prezydenta, ma tyle sil i samozaparcia, ze walczy o stocznie, gdzie najmniej jest Jego winy. Jak mozna dzis rozdawac ulotki, zwolujac na debate w Gdansku z ''chemicznym donaldem''. Warto by bylo przypomniec grzechy PIS+SO+LPR.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Donald, wstydź się

    analityk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    dzielski to nie ich guru. Raczej Putin

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ten rząd nie jest ani prawicowy, ani lewicow, ani też liberalny

    JP 26 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    To rząd PR-u i słupków sondażowych. Całą filozofię gabinetu Tuska można streścić w jednym zdaniu "nie ważne co jest dobre dla Polski i Polaków, ważne jaki ma to wpływ na sondaże"

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo