Sport

    Kikut: Chwyciliśmy wiatr w żagle

    Kikut: Chwyciliśmy wiatr w żagle

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Rozmowa z Marcinem Kikutem, obrońcą Lecha
    To był niezwykle ważny tydzień dla Lecha. Po meczu z Ruchem Chorzów w ubiegłą niedzielę zremisowanym w kiepskim stylu 1:1, nic nie zapowiadało, że zakończy się on tak udanie. Awansowaliście do finału Remes Pucharu Polski i po wygranej ze Śląskiem Wrocław pozostaliście w walce o mistrzostwo Polski
    Cieszymy się bardzo, że zdaliśmy trudny egzamin, choć nie brakowało głosów, że w tym tygodniu spełni się czarny scenariusz i możemy przegrać wszystko, na co przez cały rok ciężko pracowaliśmy.
    Tak się na szczęście nie stało. Dziś pokazaliśmy charakter, pokazaliśmy też, że potrafimy się zmobilizować i walczyć do końca, choć na pewno odczuwaliśmy jeszcze trudy środowego, pucharowego pojedynku z Polonią Warszawa.

    Gdzie leżał klucz do sukcesu w pojedynku ze Śląskiem? Tak skutecznie grającego Lecha dawno nie widzieliśmy.
    Wiedzieliśmy, że Śląsk gra bardzo ofensywnie, potrafi na dużej szybkości wymienić kilka podań i wyprowadza bardzo groźne kontrataki. Udało się wyłączyć skrzydła Śląska. Takie były założenia przed meczem i z tego wywiązaliśmy się nieźle. Trochę też dopisało nam szczęście w kilku sytuacjach pod naszą bramką. Najważniejsze było jednak to, że sami graliśmy bardzo konsekwentnie. Mieliśmy ich zaatakować daleko od własnej bramki, przejąć kilka podań i w ten sposób wypracować sobie okazje strzeleckie. Napastnicy i pomocnicy świetnie to robili. Nie tylko mieliśmy dobre sytuacje, ale strzelaliśmy bramki.

    Wydawało się, że macie świetnie rozpracowanych braci Gancarczyków. Niewiele sobie pograli przy Panu i Luisie Henriquezie.
    Rzeczywiście, trenerzy zwracali nam przed meczem uwagę, że to głównie na nich opiera się gra Śląska. Jak widać dobrze odrobiliśmy naszą "pracę domową".

    Następny mecz z Lechią znów jest, można powiedzieć, niestety w Poznaniu. Bo na stadionie przy ul. Bułgarskiej, ostatnio nie potraficie wygrywać. To zadziwiające, ale Lech więcej punktów zdobył na wyjazdach.
    Musimy wreszcie przełamać się przed własną publicznością. Chwyciliśmy wiatr w żagle i mam nadzieję, że pożeglujemy po mistrzostwo.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 20 39 12 3 5 36-20
    2 Lechia Gdańsk Live 20 39 12 3 5 31-24
    3 Legia Warszawa Live 20 35 10 5 5 43-22
    4 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 20 33 10 3 7 24-26
    5 Lech Poznań Live 20 32 9 5 6 29-19
    6 Zagłębie Lubin Live 20 31 8 7 5 28-22
    7 Pogoń Szczecin Live 20 26 6 8 6 31-27
    8 Arka Gdynia Live 20 26 7 5 8 24-27
    9 Korona Kielce Live 20 26 8 2 10 27-38
    10 Wisła Kraków Live 20 25 7 4 9 30-35
    11 Wisła Płock Live 20 24 6 6 8 25-27
    12 Śląsk Wrocław Live 20 22 5 7 8 20-29
    13 Piast Gliwice Live 20 22 5 7 8 21-33
    14 Cracovia Live 20 21 4 9 7 29-27
    15 Górnik Łęczna Live 20 18 4 6 10 21-34
    16 Ruch Chorzów Live 20 16 6 2 12 28-37