Z brązem do Stokłosy

    Z brązem do Stokłosy

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W pilskiej siatkówce żeńskiej pewne są tylko medale. W sobotę siatkarki Farmutilu wywalczyły kolejny, tym razem brązowy. Czy dzięki temu wywalczą również sponsora? Umowa z dotychczasowym - Grupą Kapitałową Farmutil, właśnie wygasła.
    Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów od kilku lat walczy nie tylko o medale, ale również o sponsorów. Kiedy wycofał się wieloletni, strategiczny partner - koncern PGNiG, przyszłość pilskiej siatkówki żeńskiej zawisła na włosku. Kasy pilskich potentatów nie otworzyły nawet dramatyczne apele honorowego prezesa klubu, Tadeusza Rzemykowskiego.

    Ratunek przyszedł ze Śmiłowa, a dokładnie z holdingu Henryka Stokłosy.
    Trzy jego firmy - Zakład Rolniczo-Przemysłowy "Farmutil HS", Zakłady Mięsne "Łuków" i Zakłady Drobiarskie "Koziegłowy" podpisały dwuletnią umowę sponsorską, która właśnie wygasła. - Życzyłbym każdemu klubowi takiego sponsora, jakim jest Farmutil - mówi Radosław Ciemięga, wiceprezes klubu. - Nigdy się nie zdarzyło, żeby spóźnił się z pieniędzmi, a często wypłacał je nawet przed terminem.

    Działacze i kibice liczą na to, że Farmutil nadal będzie sponsorem siatkówki w Pile

    Tymczasem pod koniec roku wybuchła bomba - Farmutil ogłosił, że zrywa umowę sponsorską. Powodem był starosta pilski Tomasz Bugajski, który nałożył na firmę karę za nielegalne żwirowisko na kwotę 1,5 mln zł. Taką sumę holding zamierzał wyłożyć na klub w przyszłym sezonie. Decyzję starosty szefowie firm odebrali jako cios w plecy.

    Kary Farmutil na razie jednak nie musi płacić, gdyż Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję starosty i wszystko wskazuje na to, że nawet jeżeli będzie musiał ją zapłacić, będzie ona znacznie niższa. Czy to oznacza, że firmy związane z Henrykiem Stokłosą wycofają się z tamtego oświadczenia? - Sprawa dalszego sponsoringu jest nadal otwarta - zapewnia Marek Barabasz, rzecznik Farmutilu i zarazem prezes klubu. - Zarządy czekają na przedstawienie przez klub konkretnych propozycji.

    Działacze Farmutilu byli już w tej sprawie u Henryka Stokłosy. Ten jednak ma obecnie inne problemy związane z procesem, w którym były senator jest oskarżony m. in. o korupcję.
    Oficjalnie Stokłosa zamierza zostawić decyzję o dalszym sponsoringu siatkówki w Pile prezesom swoich firm, z których każda ma wolną rękę w lokowaniu budżetów przeznaczonych na sponsoring sportu.

    - Sponsorzy otrzymają od nas propozycje dalszej współpracy razem z medalem - zapowiada Radosław Ciemięga. - Jestem pewien, że dotychczasowa była korzystna dla obu stron.
    W najgorszym przypadku klub zacznie nowy sezon bez sponsora strategicznego, a tak już w Pile bywało. Tyle że tym razem klub nie zamierza podpisywać kontraktów, na które od razu nie będzie go stać.




    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo