Sport

    Legia kontra Lech: mecz, który wskaże króla ligi

    Legia kontra Lech: mecz, który wskaże króla ligi

    Maciej Lehmann (Poznań), Rafał Romaniuk (Warszawa)

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mimo że do meczu, który elektryzuje całą piłkarską Polskę i może zadecydować o tytule mistrzowskim, pozostało kilkanaście godzin, w Warszawie nie widać większego napięcia. Piłkarze Legii wyluzowani, jak na liderów ekstraklasy przystało, na każdym kroku podkreślali, że to dla nich spotkanie ważne jak każde inne i że nie czują większej presji.
    Co innego w Poznaniu. Trener Lecha Franciszek Smuda przez ostatnie dni zamknął treningi dla dziennikarzy, odizolował piłkarzy i radził, by w mediach za dużo się nie udzielali. Dodatkową presję wywołała wypowiedź prezesa klubu Andrzeja Kadzińskiego, który stwierdził, że jeśli poznaniacy przegrają, będą frajerami. I że ma dość narzekania na krótką ławkę rezerwowych.

    Szkoleniowiec Legii, który marudził, że od jego zespołu kibice i media wymagają cudów i dostrzegają tylko negatywy, chciał wczoraj wprowadzić swoich piłkarzy w lepszy nastrój. Zaprezentował im mecz z Cracovią, wygrany przez warszawiaków 4:0. - Przypomniałem im, w jaki sposób powinni grać - komentował Urban.

    Trener Legii ma już prawie gotową pierwszą jedenastkę. Prawie, bo waha się jeszcze nad obsadzeniem jednej pozycji. Choć nie chciał zdradzić szczegółów, miał na myśli najprawdopodobniej lewą stronę obrony. Do zdrowia po kontuzji wrócił już Marcin Komorowski, który zanim doznał urazu, miał pewne miejsce w podstawowym składzie. Pod jego nieobecność dobre wrażenie zrobił jednak Tomasz Kiełbowicz i wielce prawdopodobne, że Urban nie będzie chciał majstrować przy składzie, który ostatnio wygrywał.

    - Dlaczego zwycięży Legia? Bo w składzie jest Chinyama, który gra ostatnio świetnie, bo mamy kreatywnych pomocników i w końcu będziemy mogli liczyć na doping. Słyszałem, że kibice dogadali się z zarządem - analizował Urban, który zapewnił, że zawodnicy narzekający ostatnio na zdrowie (Tomasz Jarzębowski, Dickson Choto i Tomasz Kiełbowicz) są gotowi do gry.

    - Noga nie boli, wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Jeśli w sobotę podczas treningu nic się nie stanie, wyjdę w niedzielę na boisko i dam z siebie maksimum - mówił Jarzębowski.
    Trener Franciszek Smuda stara się przede wszystkim zdjąć z barków swoich piłkarzy presję związaną z wynikiem niedzielnego meczu. - Ten pojedynek nie przesądza jeszcze losów mistrzowskiego tytułu. On rozstrzygnie się we... Wrocławiu. Dlaczego? Bo my jeszcze tam gramy, ale także Legia. Dlatego każdy wynik oprócz porażki będzie dobry - stwierdził poznański szkoleniowiec.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Misrzem będzie LECH !

    Zibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

    Lech wygra na Łazienkowskiej z Legią na bank i będzie później mistrzem.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29