Sport

    Robert Lewandowski: Faworytem jest Legia

    Robert Lewandowski: Faworytem jest Legia

    Maciej Lehmann

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z Robertem Lewandowskim, napastnikiem Lecha Poznań, rozmawia Maciej Lehmann
    W niedzielę wraca Pan na stadion Legii Warszawa, w której kilka lat temu skreślono Pana jako piłkarza. Czy gol strzelony na Łazienkowskiej nie będzie smakował szczególnie?
    Na pewno będzie smakował. Lecz nie przyjeżdżam do Warszawy, by komuś coś udowodnić. Nie interesuje mnie co przed meczem będą o mnie tu mówić. Skupiam się wyłącznie na swojej grze. Poza tym chcemy się tutaj dobrze zaprezentować jako drużyna. To już końcówka sezonu, każdy punkt jest dla nas bardzo ważny.

    Mówi się, że Lech lepiej gra z nożem na gardle. Czy niedzielny mecz z Legią też będzie dla Waszej drużyny tym z gatunku być albo nie być?
    Może być to kluczowy mecz, ale trudno powiedzieć, czy najważniejszy. Zostanie jeszcze pięć spotkań. Wierzę, że stać nas na wygranie w stolicy, ale w razie zwycięstwa tylko przybliżymy się do mistrzostwa.
    Wygrana nic nam nie da, jeśli nie będziemy zdobywać punktów w następnych spotkaniach. Bez względu na wynik niedzielnego starcia droga do mistrzostwa będzie dla obu zespołów jeszcze długa i trudna.

    Legia w razie zwycięstwa odskoczy na cztery punkty. Dodatkowo porażka może podłamać Wasz zespół psychicznie.
    Nie myślimy w ten sposób. Ten wariant zupełnie nie wchodzi w rachubę. Myślę,
    że zwycięstwo jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Lech wygrywał już w przeszłości w Warszawie, więc dlaczego nie mielibyśmy tego powtórzyć w niedzielę?

    Martwi Was fakt, że straciliście fotel lidera?
    Oczywiście lepiej byłoby, gdybyśmy do Warszawy jechali, mając kilka punktów zaliczki. Z drugiej strony pocieszamy się tym, że jeśli nie potrafiliśmy mimo kilku szans odskoczyć rywalom, może lepiej będzie atakować zza ich pleców. Nie stoimy jeszcze na straconej pozycji, także dlatego, że potrafimy grać na wyjazdach. Jeśli poprawimy skuteczność, wtedy znów awansujemy na pierwsze miejsce.

    Czy ostatnie treningi poświęcone były poprawie skuteczności?
    Cały czas pracujemy nad tym, by lepiej wykorzystywać nasze sytuacje. Mam nadzieję, że wreszcie przyjdą owoce tej pracy. Ostatnio rzeczywiście bramka rywali wydawała się zaczarowana.
    Lecz każdy napastnik przezywa w sezonie takie chwile, że choć strzela nie wiadomo jak dobrze, piłka jakimś dziwnym trafem nie chce przekroczyć linii bramkowej. Mam nadzieję,
    że mecz z ŁKS był ostatnim, w którym zmarnowaliśmy aż tyle dogodnych sytuacji.

    W tej chwili jest Pan jedynym napastnikiem, który może strzelać bramki. Czy strata Hernana Rengifo jest rzeczywiście tak ważnym wydarzeniem dla Lecha, jak stale podkreśla trener Franciszek Smuda?I czy poradzi Pan sobie z presją, że wynik całej drużyny zależy w dużej mierze od tego,jak będzie miał Pan ustawiony celownik?
    Cały zespół mobilizuje się na ten mecz. Od kilku dni wiadomo, że będziemy musieli sobie radzić na Łazienkowskiej bez Hernana, więc nie ma sensu teraz narzekać z tego powodu. Pokazaliśmy już, że potrafimy wygrywać także bez niego, choć muszę przyznać, że gdy jest na boisku, gra mi się trochę łatwiej. Trener uczula nas, byśmy zagrali agresywnie i z pełną determinacją od pierwszej minuty. Chcemy zagrać tak jak z Feyenoordem w Rotterdamie. Tam też potrzebowaliśmy zwycięstwa i dzięki żelaznej konsekwencji odnieśliśmy sukces.

    Legia ostatnio gra dobrze, Lech ma kłopoty ze strzelaniem goli.Kto jest Pana zdaniem faworytem niedzielnego meczu?
    Faworytem jest Legia, tym bardziej że gra u siebie i na dodatek jest liderem tabeli. Lecz my nie mamy żadnych kompleksów. Jedziemy do Warszawy po zwycięstwo.

    Myśli Pan jeszcze o zdobyciu tytułu króla strzelców?
    Myślę tylko o wygranej w niedzielę, a kto strzeli bramki, to zupełnie nieważne.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    2 Jagiellonia Białystok Live 17 33 10 3 4 30-15
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 17 28 8 4 5 26-16
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    10 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    11 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    12 Arka Gdynia Live 17 20 5 5 7 18-23
    13 Cracovia Live 17 18 4 6 7 26-24
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 17 17 5 2 10 23-31
    16 Górnik Łęczna Live 17 14 3 5 9 17-28