Menu Region

Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!...

Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi! [ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Marcin Idczak

19Komentarzy Prześlij Drukuj
Dużym powodzeniem cieszyła wielkopolska konwencja Godziny dla Polski, czyli ugrupowania Jarosława Gowina. Obecny był między innymi Wojciech Mojzesowicz (były minister rolnictwa) oraz Dariusz Jaworski (zastępca prezydenta Poznania). Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi.
1/19

Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!

(© Marek Zakrzewski)

  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
  • Jarosław Gowin w Poznaniu zaprezentował program i ludzi!
Po odejściu z Platformy Obywatelskiej jeździ po Polsce i zbiera poparcie dla swojego ugrupowania. W niedzielę Jarosław Gowin w Poznaniu przedstawił swój program i współpracowników.

W niedzielę spotkał się z Wielkopolanami w poznańskim Domu Żołnierza.

- Polska jest zdominowana przez dwa kłócące się ze sobą oligarchiczne ugrupowania – stwierdza Jarosław Gowin. - Powodują one, że społeczeństwo popada w konflikty. Lecz szefom partii jest z tym dobrze, gdyż dzięki temu mogą być stale na szczycie i czerpać z tego zyski – stwierdził założyciel Jarosław Gowin w Poznaniu. Według niego, dwie największe partie nie chcą, by w kraju prężnie działały inne, gdyż mogą stanowić dla nich realną konkurencję.

Ze swojego programu przedstawił trzy najważniejsze punkty. Pierwszym z nich jest wyjście z kryzysu. Ma temu służyć między innymi uproszczenia prawa, w tym podatkowego. Zwrócił też uwagę na potrzebę zmian w ustawie o przetargach. - W Niemczech, Austrii, czy Hiszpanii jest ona tak skonstruowana, by wygrywały tam firmy z Niemiec, Austrii, czy Hiszpanii. U nas natomiast dzięki przepisom wygrywają te same firmy z tamtych krajów. Polscy przedsiębiorcy nie mają szans – stwierdził Jarosław Gowin.

Według niego trzeba też przeciwdziałać niżowi demograficznemu.

- W ciągu naszego godzinnego spotkania, część naszych braci i sióstr odejdzie do Pana, urodzą się też nowi Polacy, ale będzie nas mniej o tyle osób ile zasiada w szkolnej klasie – mówił Jarosław Gowin w Poznaniu.

1 »
Reklama
19

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

"ODSZEDŁEM Z PLATFORMY, ŻEBY DOPROWADZIĆ RZĄD DO UPADKU"

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WIELBICIEL KRETYNÓW W POLSCE (gość)  •

GDY7BY TEN GRABARZ SĄDOWNICTWA W POLSCE NIE ZOSTAŁ Z PLATFORMY WYRZUCONY, TO DOPROWADZIŁOBY TO DO UPADKU POLSKI I PRZY OKAZJI RZĄDU TEŻ. LICZBA GŁOSÓW UZYSKANA PRZEZ "POLSKA RAZEM" ILOŚĆ GŁOSÓW DA SIĘ ZLICZYĆ NA LICZYDEŁKU 6-CIO LATKÓW W I-SZEJ KLASIE. A ZA LAT 5 LUB 10 SĘDZIOWIE PEWNEJ LICZBY SĄDÓW REJONOWYCH - PRZESTANĄ DZWONIĆ DO WOŹNYCH SĄDU W PONIEDZIAŁKI CZY JESZCZE TAM PRACUJĄ CZY SĄ JUŻ PRZENIESIENI. NIE MAM NAJMNIEJSZYCH WĄTPLIWOŚCI KTO W OSTATNICH LATACH BYŁ NAJWIĘKSZYM SZKODNIKIEM DLA POLSKI.-

odpowiedzi (0)

skomentuj

Że byliśmy frajerami, to mało PO-wiedziane!!

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Byłem frajerem Tuska (gość)  •

Wreszcie przyznajmy -- my wszyscy, którzy głosowali na Tuska i jego bandę -- że byliśmy frajerami.

Nie wdawajmy się w bezsensowne pyskówki z przeciwnikami PO, bo dziś wszyscy doskonale wiemy, że to MY - elektorat PO - okazaliśmy się idiotami.

Możemy oczywiście temu publicznie zaprzeczać, nie chcąc przyznać się do własnego frajerstwa, ale samych siebie nie oszukamy.

Czas więc powiedzieć wprost: Szanowni wyborcy PiS - mieliście rację !

Trzeba mieć odwagę, by przyznać się do własnej głupoty.

Sami na co dzień będąc kombinatorami (za komuny nie dało się inaczej), uwierzyliśmy naiwnie (na tym właśnie polega nasze frajerstwo!), że "Platforma Obywatelska" jest partią ludzi superuczciwych i superkompetentnych. Zapomnieliśmy nauczkę z rządami SLD-PSL.

Tymczasem okazało się, że jeszcze raz zaufaliśmy niekompetentnym superkombinatorom i cynicznym supercwaniakom, którzy sprytnie nabili nas wszystkich w butelkę a sami się obłowili, wyprzedając kraj za przysłowiową miskę soczewicy.

Po prostu daliśmy się złapać na reklamę, zapominając, że prawie wszystkie media, gazety, radia i telewizje są z nimi związane. Uwierzyliśmy napisom na błyszczącym opakowaniu!

Śmialiśmy się z moherowych beretów, tymczasem okazało się, że cały czas to słuchacze Rydzyka mieli dostęp do prawdziwych informacji, a nas karmiono bajkami o Zielonej Wyspie, która tak naprawdę zamienia się w Zielone Wysypisko a my w śmieciarzy.

A teraz "nasze" media oswajają nas z pomysłem nowej wspaniałej koalicji PO-SLD!

Byleby ta mafia mogła naszym kosztem rządzić dalej!

Ja, jako były wyborca Tuska i PO przyznaję się do błędu i przepraszam, że swoim głosem przyczyniłem się do tragedii tylu rodaków.

Przepraszam z całego serca.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TEATR TRWA.

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GOWIN ZOSTAŁ PRZESZKOLONY PRZEZ SPECJALISTÓW OD DYWERSJI. (gość)  •


ZADANIEM GOWINA JEST SIAĆ ZAMĘT I ROZBIĆ OBÓZ PATRIOTYCZNY.

TO KOLEJNY CHWYT po: Marcinkiewiczu, PJN, PALIKOT i SP.

CEL NADRZĘDNY TO OSŁABIENIE NOTOWAŃ PiSu

CZYLI UTRZYMANIE REŻIMU PO-Palikot-PSL-SLD.

PROSZĘ ZAUWAŻYĆ, ŻE WIELKI "DEMOKRATA" GOWIN WZYWA DO BOJKOTU
REFERENDUM W SPRAWIE ODWOŁANIA "WSPANIAŁEJ" GRONKIEWICZ-WALTZ !

NO I OCZYWIŚCIE, PRZYSZŁY KOALICJANT SLD TAKŻE JUŻ WZYWA DO BOJKOTU TEGO REFERENDUM!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wojtunik dalej kryje afery Tuska!

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Amberland PO-lska woła o PO-moc! (gość)  •

Do dziś nie została w pełni wyjaśniona żadna z afer w czasach Tuska. Ani słynne „kręcenie lodów” przez poseł PO Beatę S. (jak ujawniły media w 2010 roku – ambasador USA w Warszawie stwierdził w jednej z dyplomatycznych depesz, że szef rządowej Rady Gospodarczej Jan Krzysztof Bielecki zaprosił amerykańskich inwestorów do udziału w prywatyzacji polskiej służby zdrowia!), ani afera stoczniowa, ani afera hazardowa (charakterystyczne, że za rządów Leszka Millera też była afera hazardowa), ani Amber Gold. Według oficjalnej propagandy nie ma korupcji, jest rekonstrukcja rządu. Jednak gołym okiem widać, że istnieją układy między sprawującymi władzę a niektórymi przedsiębiorcami, że zamówienia publiczne to obszar patologii i korupcji, by „swoi” dobrze zarobili, że w Polsce są tworzone akty prawne pod naciskiem lobbystów. Przecież często pojawiają się informacje świadczące o tym, że wygrywanie intratnych przetargów, dochodowe kontrakty ze Skarbem Państwa, pozyskiwanie atrakcyjnego mienia z zasobów państwowych i samorządowych, prywatyzowanie majątku państwowego i stanowienie prawa bywa podszyte łapownictwem. Mechanizm działania był prosty: w zamian za gwarancję pracy i korzyści materialne pracownicy najważniejszych instytucji publicznych podpisywali z firmami kontrakty na niebotyczne sumy, z aneksami uniemożliwiającymi w praktyce ich zerwanie. W kręgu korupcji znaleźli się zatem najwyżsi urzędnicy państwowi oraz szefowie największych firm informatycznych. Patologiczne zjawiska prowadzą do tworzenia systemu oligarchicznego, zbliżonego do standardu republik bananowych w Ameryce Łacińskiej. Czy powstanie na przestrzeni kilku lat gigantycznych fortun polskich rekinów biznesu to efekt mrówczej pracy od pokoleń czy układów i „dojścia” do najważniejszych polityków? Skąd mamy mieć pewność, że w państwie Tuska wiele inwestycji lub transakcji związanych ze środkami publicznymi nie zasila w jakimś procencie prywatnych kont decydentów i urzędników? Tusk, gdy dochodził do władzy, obiecywał zdecydowaną walkę z korupcją. Była nawet minister Julia Pitera, która kwieciście, ale bez żadnych konkretów przez 4 lata „lała wodę” i opowiadała, jak rząd przeciwdziała patologiom, choć jedynym jej „sukcesem” było wytropienie, że jeden z wysokich urzędników kupił na służbową kartę płatniczą dorsza za 8 zł 17 groszy!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jarosław (jak każdy Jarosław)

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gopo (gość)  •

to ptak,który własne gniazdo kala.Najwyższy czas,że już nie jest w PO i odchodzi do niebytu

odpowiedzi (0)

skomentuj

wyścig szczurów

+7 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

poznaniak2 (gość)  •

wyścig szczurów o nowe pozycje startowe do wyborów rozpoczęty. Podziwiam kreatywność niektórych w uporczywym szukaniu sobie nowych "możliwości" w tym partyjnym biznesie bez którego nie wyobrażają chyba już sobie życia......

odpowiedzi (0)

skomentuj

Stanisław Michalkiewicz powiada

+5 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Acefalista (gość)  •

Warto tedy zwrócić uwagę, że nie minęło jeszcze 100 lat, jak zamiast monarchii powszechnie wprowadzono w Europie ustroje republikańskie. Polegają one na tym, że kolaborująca z finansowymi grandziarzami soldateska i bezpieka za pośrednictwem sprzedajnych inteligentów wmawia mikrocefalom, że są „suwerenami” i w ogóle – ale bezlitośnie okrada ich z bogactwa, które własną pracą wytwarzają. Wystarczy wspomnieć, że na przestrzeni zaledwie 100 lat podatki w Europie wzrosły o blisko 1000 procent, a dzień wolności podatkowej (moment, w którym obywatel zarobił na wszystkie podatki, jakich żąda od niego państwo), który w najbardziej fiskalnym podówczas państwie świata, Cesarstwie Austro-Węgierskim, dla wiejskiego kowala przypadał na przełomie stycznia i lutego – obecnie w Polsce przypada w pierwszej dekadzie lipca – żeby zrozumieć, że monarchia jest od republiki zdecydowanie tańsza. Nic dziwnego, skoro co cztery lata, a niekiedy i częściej, rusza na każde państwo stado wygłodniałych szakali, próbujących oszwabić obywateli pod pretekstem „reform” i „socjalu”. Profesor Walter Williams, badający w Ameryce po 30 latach od ich wprowadzenia serię socjalnych programów „Wielkie Społeczeństwo”, odkrył, że zaledwie 28 proc. pieniędzy wydanych na te cele trafiło do biednych, natomiast 72 proc. zostało przechwycone przez administrujące tymi programami aparaty biurokratyczne, które byłyby w ogóle niepotrzebne, gdyby prezydent Johnson tych programów w 1965 roku nie wprowadził. A przez 30 lat wydano na nie tyle, że można by za to wykupić majątek trwały 500 największych przedsiębiorstw amerykańskich i CAŁĄ ZIEMIĘ UPRAWNĄ W USA! Dlatego też dzisiaj wszystkie republiki – zwłaszcza te „wrażliwe społecznie” – żyją na koszt przyszłych pokoleń – również przyszłych pokoleń Polaków, które za naszym biernym przyzwoleniem pan minister Jacek „Vincent” Rostowski, powiększając dług publiczny, bez ceregieli okrada. Czyż nie lepiej zastanowić się nad tym niż nad konsekwencjami podmianki pani Krystyny Szumilas na panią Joannę Kluzik-Rostkowską, którą znamy jak zły szeląg?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ot, a to dobre sobie!

+5 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hippie girl (gość)  •

Gentelmen filozof nie mniej jak przez okres 10-lat zwijał z ramienia PO pełnymi garściami sporą kasę z budżetu, po czym raptem przejrzał. A przejrzał tylko dlatego, gdyż łaski pana się skończyły i stąd żadnego gwarantowanego miejsca, choćby na listę do parlamentu EU. Natomiast oficjalnie dla naiwniaków spoza PO jest tak, że gościu raptem pomyślał z godzinę o całej reszcie, czyli o tych spauperyzowanych, a którym chce polepszyć ich niedolę. A co robił przez te minione 10 lat? No, o biedakach też myślał i zarazem podpisywał apanaże i teki. Jednak mnie osobiście mogą wyprawiać przeróżne cuda i gusła, ale tym obojgu gentlemen's i tak nigdy w równym stopniu nie zaufam. Więc i temu od śp. A. Leppera.

Akurat u tego drugiego gentelmen’a, więc załapanego w kadr reportera, to praktycznie i politycznie było mniej więcej tak:
Z wieloletniego członkowstwa w ZSL-PZPR szybki desant do PSL. Po czym z PSL skok do Samoobrony. Kiedy o Leperze wszystko zanotowane, wtedy skok do PiS-u. Kiedy PiS zaczął zważać na gościa, wtedy z jakiś tam wyimaginowanych powodów zrobił się na 40 dni niezrzeszony. PiS zwyczajowo litościwy i naiwny, więc puczystę przyjął od nowa. No i wtedy pozostał PiS-wi tak wdzięczny, że swoich żywicieli wetknął na minę z Begerową. Po naganie od Komisjai Etyki Poselskiej został w nagrodę ministrem z ramienia PiS-u. W 2007 roku ponownie wybrany na posła z listy PiS. Ale w 2009 zapachniała lista do parlamentu EU, więc znowu daje się z PiS-u dyla. Po 14-stu miesiącach przerwy kolejny powrót w pielesze PiS. Ale owe pielesze w PiS-e zapewne były nie z puchu podbrzuszy gęsi, więc gentelmen wytrwał w nich tylko 4-m-ce, bo tylko do listopada 2010. Albowiem, po Begerowej z Samoobrony, upodobał sobie którąś z dwojga innych dam, gdyż został w PJN ich vice. Obecnie za ½ roku nowa lista na stołki w EU z wyśmienitym uposażeniem w euro, no więc teraz gentelmen zaczepiony w ogonie uciekiniera z PO. Nie da się niczym przytłumić faktu, iż obojga gentlemen's są wprawnymi w retoryce. Stąd, zapewne zamącą kolejnymi obietnicami worków gruszek na wierzbie i ufni ponownie zagłosują. Ostatecznie, obojga gentlemen's śmigają na codzień w dobrze skrojonych na miarę garniturach, a nie w drelichach.

Oto takie optymalne opcje dla kraju i dla większości, notabene o których obojga gentlemen's doskonale wie

• PiS w kolejnych wyborach zgaryna o 7-10% więcej od koalicji PO-PSL-SLD-RP, łącznie
• PiS rządzi samodzielnie, lub wespół z SLD
• Po wyborach 3 partie w Sejmie, a kolejno to: PiS, PO, SLD. Obecna RP pod znak. zapytania
• PSL poza parlamentem, więc niczym niemieckie FDP po 70-latach egzystowania
• Były MS z Krakowa nie zbuduje absolutnie niczego. Jedynie dla siebie mandat do EU
• Pozostali puczyści i turyści różnych opcji są bez szans na kolejny wybór do Sejmu
• Baron z MSZ złoży wypowiedzenie teki, gdyż nie będzie czekał do końca na zatonięcie łajby
• Nowo powołane damy min. nie ruszą absolutnie niczego do przodu, oprócz kasy budżetu

A zatem, na co obojga gentlemen's liczą? W jakim celu rozbijają prawą stronę na części? Kiedy akurat wystarczy przejść już w tej chwili do PiS-u, po czym działać na jego rzecz i milionów wyborców. Oczywiście, to wówczas, kiedy gentlemen's mają rzeczywiście na uwadze interes spauperyzowanych, więc nie tylko li własny.

skomentuj

przecież PiS to rosyjska agentura plus naiwniacy plus idioci

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kat.czekistow (gość)  •

1. Jarosław jako jedyny członek lub ekspert TKK nie miał w latach 1982-1989 bieżącej teczki na UB, bo... została w sierpniu 1982 zamknięta i złożona w archiwum. Ciekawostka: od 1982 roku Jarosław, do tamtej pory kompletne zero, zaczął piąć się po szczeblach opozycyjnej kariery. Śpioch?
2. Zwłaszcza że rodzina Kaczyńskich, jak podawali sami bracia, mieszkała w trzypokojowym mieszkaniu z dwoma balkonami przy ul. Lisa Kuli; w 1949 roku w Warszawie zwykli ludzie tak nie mieszkali (mieszkali po kilka rodzin w jednym mieszkaniu), a już zwłaszcza byli akowcy (ci albo się ukrywali, albo czekali na egzekucję, albo siedzieli w śledztwie, a w najlepszym razie szukali pracy lub wyjeżdżali na ziemie zachodnie, starając się nie rzucać w oczy ubecji). Zastanawiające jest to, że ojciec Kaczyński bez przeszkód nie tylko skończył Politechnikę Łódzką, ale wykładał tam i na Politechnice Warszawskiej, plus etat w ZPO, które były zakładami produkcji specjalnej (pod specjalnym nadzorem służb), ale jeszcze bardziej zastanawiające jest to, że do Instytutu Badań Literackich przyjęto mamę Jadwigę tuż po studiach i przez cały okres pracy nie domagano się od niej zbyt wiele (napisała 2 prace, obydwie były zestawieniami bibliografii). Warto pamiętać, że pisarze byli wówczas pod szczególnym nadzorem komunistycznego państwa i trudno przypuszczać, żeby trafiła tam "akówka" bez żadnych kontaktów ani znajomości. Ale wiele wyjaśnia...
3. ...postać Wilhelma Świątkowskiego, zbrodniarza stalinowskiego, pułkownika NKWD, skierowanego przez sowiety do Polski na stanowisko prezesa Naczelnego Sądu Wojskowego. Urodził się on mianowicie w Grenowce koło Odessy. Traf chce, że w tej samej miejscowości urodziła się babka Kaczyńskich ze strony ojca, przypadkiem nosząca również nazwisko Świątkowska. Ten człowiek umiał z pewnością wiele załatwić, ale także z pewnością w zamian czegoś oczekiwał. Inny traf chce, że emerytowany enkawudzista Wilhelm Świątkowski wygodnie ginie z rąk nieznanych zabójców w 1988 roku, przy czym z mieszkania nic nie zabrano. Coś wiedział?
4. Albowiem co innego jest retoryka antykomunistyczna, a co innego praktyka. Za rządów Kaczyńskich ANI JEDEN ubek nie został osądzony i skazany. Wręcz przeciwnie: dobrą ustawę lustracyjną uchwaloną w sejmie Jarosław i Lech Kaczyńscy niszczą doszczętnie poprawkami w senacie i inicjatywą ustawodawczą prezydenta na przełomie 2006 i 2007 roku. Wojciech Wybranowski w Naszym Dzienniku pisze wprost: lustracja została zablokowana i zniszczona. Podobnie w zagadkowy sposób
5. ...Kaczyńscy przegrywają wszystko, co dało się przegrać, w negocjacjach lizbońskich, ku ogromnej, jak sądzę, radości Moskwy. Polsce negocjatorzy, co ciekawe - zaufani ludzie Lecha Kaczyńskiego - Tarnecka i Cichocki wynegocjowali wstępnie poparcie Niemiec dla polskiej koncepcji "pierwiastka". Zaraz potem na polecenie Jarosława zostali wycofani z negocjacji, a sterowany telefonicznie przez brata Lech próbował negocjować z Francuzami nie bardzo wiadomo co, z pewnością jednak oburzeni Niemcy zerwali porozumienie z Polską. Jarosław miał potem czelność oskarżać Cichockiego o sabotaż dyplomatyczny (jak zwykle próbując wkręcić w coś kogoś innego, bo to tchórz), co skończyło się listem otwartym tego ostatniego, który uciął sprawę, gdyż Jarosław wolał nie zwracać uwagi opinii publicznej na tę sytuację.
6. Kontynuacją osobliwych losów "antykomunizmu" Kaczyńskich jest fakt, że za wszystkimi finansami PiSu, włącznie z częścią prywatnych biznesów pozostających poza (ustawową!) kontrolą PKW, stoją PZPRowcy, zwłaszcza szef PiSowskich finansów Stanisław Kostrzewski, członek pzpru do samego końca. To tłumaczyłoby też nadzwyczajną liczbę postkomunistycznych aparatczyków średniego szczebla w PiSie na różnych stanowiskach. Niech nas nie myli "średni szczebel" - Putin też był funkcjonariusze średniego szczebla. Taki Jasiński na przykład pracował jako szef wydziału spraw wewnętrznych w urzędzie wojewódzkim w Płocku - to stanowisko wymagało codziennych kontaktów z bezpieką, a

odpowiedzi (0)

skomentuj

"Pan Donald"

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adam Mickiewicz (gość)  •

***********************************

e-PO-peja PO

Sitwo, Rodzino moja ! Ty jesteś jak zdrowie
Ile cię trzeba cenić; ten tylko się dowie
Kto koryto stracił. Chciwość twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

Oszust, co partię broni niczym Częstochowy
W cmentarnej czeka bramie ! Ty, co ród donkowy
Wojewódzkim ochraniasz przed zgniewanym ludem !
Tak jak Beatę przed karą uchroniłeś cudem
(- Kiedy płaczącą pod sądu oddałeś opiekę,
Aby tam łzawą podniosła powiekę;
By zaraz mogła wrócić do kręcenia lodów,
Sławiąc z Piterą Geniusza Narodu -)
Tak nas przywrócisz cudem na koryta łono !...

Tymczasem, przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych złotych bursztynów, tysięcy zielonych,
Szeroko nad Amber i Goldem rozciągnionych:
Do tych rad i zarządów, gdzie płace sowite,
Tam są złote zegarki nad każdym korytem;
Gdzie zamiast stoczni świerzop, pycha Bolka cała,
Dla partii cielęcina a dla ludu pała,
A wszystko przepasane kompletną niewiedzą
Szaloną, na niej tylko same głupki siedzą.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Godzina dla Polski

+6 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

1h (gość)  •

Zapraszam na profil Godzina dla Polski - Wilkopolska

https://www.facebook.com/pages/Godzina-dla-Polski-Wielkopolska/655985031100133

A komentatorom z PO i PiSu dziękujemy za uwagi :)

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »
Reklama
Reklama