Piłka nożna: Kolejny horror Lecha, gol Kikuta w doliczonym...

    Piłka nożna: Kolejny horror Lecha, gol Kikuta w doliczonym czasie gry!

    Grzegorz Szkiłądź

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Dość mamy tych remisów. Trzy już wystarczą. Już w szatni, tuż po meczu z Wisłą powiedzieliśmy sobie, że musimy zacząć wygrywać jeśli chcemy zdobyć tytuł - stwierdził w tygodniu Bartosz Bosacki. Poznaniacy wyciągnęli wnioski i skończyli remisową passę. Po trzech meczach bez zwycięstwa Kolejorz wygrał na trudnym terenie Piasta Gliwice 2:1 (1:0). Bohaterem spotkania okazał się Marcin Kikut, który zapewnił poznaniakom komplet punktów w doliczonym czasie gry.

    Od początku spotkania inicjatywa należała do podopiecznych Franciszka Smudy. Szczęścia z dystansu próbował Dymitrije Injać i Sławomir Peszko, ale piłka nie zatrzepotała w siatce gospodarzy. Szczególnie mógł się podobać strzał Peszki. Semir Stilić kapitalnie zagrał przed pole karne do swojego kolegi, a ten uderzył w pełnym biegu z woleja, jednak bramkarz Piasta był na posterunku.

    Kolejorz cały czas dążył do zdobycia pierwszego gola. Udało się tuż przed przerwą. W 41. min. Po ładnej solowej akcji Marcin Kikut wyłożył piłkę Stilicowi, a Bośniak z 8 metrów wpakował piłkę do bramki Piasta.

    W drugiej połowie gospodarze próbowali strzelić wyrównującego gola, jednak pewnie bronił Krzysztof Kotorowski. Poznaniacy nie zadowolili się minimalnym prowadzeniem i także mieli swoje szanse.

    Po rzucie rożnym Stilica minimalnie z futbolówką minęli się Manuel Arboleda i Bartosz Bosacki. Chwilę później z ostrego kąta strzelił Robert Lewandowski, a szczęścia próbował również Jakub Wilk.

    Kiedy wydawało się, że druga bramka dla Lecha wisi w powietrzu, Kotorowskiego pokonał Jakub Smektała. Podrażniony Kolejorz rzucił się do szalonego ataku. Najpierw Stilić przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Piasta. Potem bliski zdobycia zwycięskiego gola byli Anderson Cueto. Wreszcie po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Piasta piłka zatańczyła na linii bramkowej, ale któryś z obrońców gospodarzy w ostatniej chwili ja wybił!

    W końcu nadeszła 93. min. Po podaniu Stilicia gola na wagę zwycięstwa dla Lecha zdobył Kikut.

    Osłabiony Kolejorz (nie zagrali kontuzjowani Hernan Rengifo, Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Murawski oraz Ivan Turina) poradził sobie na trudnym terenie i nadal jest głównym faworytem do zdobycia mistrzowskiej korony.




    Piast Gliwice - Lech Poznań 1:2 (0:1)
    Bramki:
    0:1 Semir Stilić (41), 1:1 Jakub Smektała (71), 1:2 Marcin Kikut (93),.
    Żółte kartki: Michniewicz oraz Kikut.
    Lech: Kotorowski - Kikut, Bosacki, Arboleda, Djurdjević - Peszko, Injać, Stilić, Bandrowski, Wilk - Lewandowski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo