Konin: Sto dni hospicjum w Licheniu

    Konin: Sto dni hospicjum w Licheniu

    IZA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mija sto dni od otwarcia hospicjum w Licheniu.

    - Rozwijamy się, stajemy się coraz bardziej znani i co bardzo ważne, cieszymy się zaufaniem ludzi, którzy powierzają nam swoich bliskich. Chorzy mogą tu godnie dożyć swoich dni - mówi ks. Piotr Lach, dyrektor licheńskiego hospicjum.

    Pierwsi pacjenci o znamiennych imionach Maria i Józef zostali przyjęci już następnego dnia po otwarciu. Obecnie w placówce przebywa ich kilkunastu. Kilka łóżek stoi wolnych, bo połowa kierowanych tam chorych nie kwalifikuje się do opieki hospicyjnej. Wiele złego zrobiła również pogłoska, że za przyjęcie do licheń-skiego hospicjum trzeba zapłacić 3 tys. złotych.

    - Pobyt u nas jest bezpłatny. Za wszystko płaci NFZ, z którym mamy podpisany kontrakt - podkreśla ks. Piotr Lach. - Jedynym kryterium przyjęcia jest ostatnie stadium nieuleczalnej choroby. To odróżnia hospicjum od zakładów pielęgna-cyjno-opiekuńczych i opieki długoterminowej.
    W Licheniu można również od niedawna bezpłatnie wypożyczyć dla chorych nowoczesne łóżka automatyczne.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo