Sport

    Dość tych remisów! Lech musi wygrywać

    Dość tych remisów! Lech musi wygrywać

    Maciej Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Jeśli Lech marzy o mistrzostwie Polski, musi zacząć wygrywać. Limit potknięć został już wykorzystany. Może cieszyć seria 13 meczów bez porażki, lecz nikogo nie zadowoli, że klubowy rekord poprawiony będzie dzięki remisom z Piastem Gliwice czy ŁKS. Bo to oznaczać może koniec szans na tytuł.
    Tym co wiosną prezentuje Lech trudno się zachwycać. Pocieszaliśmy się po remisach z Górnikiem Zabrze czy Arką, że to drużyny walczące z nożem na gardle, które są podwójnie umotywowane (choć akurat nie jest to żaden argument, bo cel, jakim jest mistrzostwo, też powinien wyzwalać dodatkową porcję adrenaliny u naszych graczy) i będą też odbierać punkty konkurentom zespołu Franciszka Smudy. Niestety są to na razie tylko pobożne życzenia. Nasz zespół stracił punkty z najsłabszymi drużynami rundy wiosennej.

    Fakt, że już w meczu z Wisłą, Kolejorz był o niebo lepszy niż w dwóch poprzednich kolejkach też nie powinien być żadnym punktem odniesienia. Wszyscy pamiętamy przecież jesienne mecze i styl jakim wtedy wszystkich zachwycał. Na tym tle, obecna dyspozycja większości graczy jest tylko przyzwoita.
    Zdecydowanie lepiej niż jesienią spisuje się chyba tylko Bartosz Bosacki. Na pochwały zasługują też Lewandowski, Stilić i Arboleda. Pozostali jakby nie mogli przestawić się na czas letni.

    Najbardziej rzuca się w oczy, że lechici stwarzają zdecydowanie mniej sytuacji strzeleckich niż jesienią. Nawet gdy Lech wygrywał niezbyt wysoko, okazji bramkowych było na kilka goli więcej. Na szczęście podobne problemy mają najgroźniejsi konkurenci. Styl gry Wisły, Legii czy Polonii też pozostawia wiele do życzenia. Dzięki temu Lech nadal może cieszyć się z pozycji lidera.

    Pocieszające jest to, że również w głowach piłkarzy zapaliło się światełko alarmowe. - Dość mamy tych remisów. Trzy już wystarczą. Już w szatni, tuż po meczu z Wisłą powiedzieliśmy sobie, że musimy zacząć wygrywać jeśli chcemy zdobyć tytuł - stwierdził Bartosz Bosacki. Duże nadzieje można wiązać też z powrotem po kontuzji Sławomira Peszki. Na to, co stara się pokazać na boisku patrzy się z dużą przyjemnością.

    - Dość mamy tych remisów. Trzy już wystarczą. Już w szatni, tuż po meczu z Wisłą powiedzieliśmy sobie, że musimy zacząć wygrywać jeśli chcemy zdobyć tytuł - stwierdził Bartosz Bosacki. Duże nadzieje można wiązać też z powrotem po kontuzji Sławomira Peszki. Na to, co stara się pokazać na boisku patrzy się z dużą przyjemnością. Nie boi się indywidualnych akcji, szuka kontaktu z przeciwnikiem, drybluje, nie boi się wziąć na swoje barki ciężaru odpowiedzialności za wynik. W niedzielę to on był motorem ofensywnych poczynań Lecha. Może rywalizacja o miejsce Jakuba Wilka z coraz lepszym Cueto przyniesie tak potrzebny przełom w grze na lewej stronie.

    Nie ulega bowiem wątpliwości, że kolejne remisy mogą mieć już poważniejsze konsekwencje. Lech gra teraz w Gliwicach z Piastem, u siebie z ŁKS, a potem z Legią. W maju natomiast naszą drużynę czekają trudne wyjazdy do Wrocławia i ponownie do Warszawy na mecz z Polonią. Punkt przewagi nad drużyną z Łazienkowskiej to w tej sytuacji bardzo niewiele. Warto może dodać, że Piast zdobył w wiosennych meczach więcej punktów od Kolejorza! To też jest dowodem na to, że nikt nie powinien być zadowolony z dorobku w tej rundzie.

    Niestety w decydujących o tytule mistrzowskim meczach zabraknie Grzegorza Wojtkowiaka. Reprezentacyjny obrońca wczoraj przeszedł operację kolana.- Wszystko poszło dobrze. Grzegorz miał całkowicie zerwane więzadło krzyżowe. Na boisko będzie mógł wrócić dopiero za około sześć miesięcy - powiedział dr Tomasz Piontek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    10 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    11 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    12 Arka Gdynia Live 17 20 5 5 7 18-23
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 17 17 5 2 10 23-31
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29