Suchy Las: Oszukani przez sąsiadów na kilkaset tysięcy zł

    Suchy Las: Oszukani przez sąsiadów na kilkaset tysięcy zł

    Barbara Sadłowska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Grupa mieszkańców Suchego Lasu walczy o zwrot łącznie kilkuset tysięcy złotych pożyczonych znajomemu. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nowym Tomyślu. Sprawdza, czy nie doszło do przestępstwa z artykułu 300 kodeksu karnego, który dotyczy nieuczciwych dłużników.


    - Znaliśmy się od trzech lat. Początkowo przez dzieci, które były w podobnym wieku. Potem były wspólnie spędzane soboty i niedziele, wyjazdy. Byliśmy dosyć blisko, kiedy poprosił mnie o pożyczkę - mówi jedna z osób, które czują się oszukane przez małżeństwo ekonomistów z Suchego Lasu.

    Państwo N. mieszkali tam w ekskluzywnym osiedlu domków jednorodzinnych. Ona nie pracowała,.on podobno nieźle radził sobie na giełdzie. Ich sąsiadami byli przeważnie młodzi, dobrze sytuowani ludzie. Dopiero potem okazało się, że Łukasz N. pożyczył pieniądze od wielu osób. Wierzyciele szacują, że przeszło 600 tysięcy złotych.

    Nasz rozmówca pożyczył mu kilkadziesiąt tysięcy. Gdy kilkutygodniowy termin upłynął, prosił Łukasza o zwrot. Ten obiecywał, umawiał się przed bankiem, a nawet fałszował dowody rzekomych wpłat.

    - Zacząłem dostawać od niego sms-y z pogróżkami, że zawiadomi prokuraturę o tym, że go dręczę i nachodzę - mówi pechowy pożyczkodawca. Kiedy usłyszał, że państwo N. zdecydowali się na rozdzielność majątkową, na której skorzystała wyłącznie żona, zwrócił się do niej. Obiecała, że zwróci pieniądze po sprzedaży domu.

    - Okazało się, że tydzień po naszej rozmowie sprzedała ten dom. Szwagrowi - za 50 tysięcy. Czyli mniej niż za jedną dziesiątą wartości - dodaje nasz rozmówca.

    Wierzyciele pilnie obserwowali kolejne ruchy małżonków N. Dowiedzieli się, że Olga N. podpisała umowę kupna apartamentu na Podolanach. Podobno za 770 tysięcy złotych. Ale potem formalnie nieruchomość kupili jej rodzice. Zawiadomili prokuraturę.

    - Postępowanie toczy się w sprawie, nikomu dotąd nie postawiono zarzutów - poinformowała Danuta Siwińska, szefowa nowotomyskiej prokuratury.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo