Menu Region

Aukcje komorników - co i za ile można kupić [ZDJĘCIA]

Aukcje komorników - co i za ile można kupić [ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Marcin Idczak

10Komentarzy Prześlij Drukuj
Równe 1200 przedmiotów, zwierząt i nieruchomości można kupić u wielkopolskich komorników. Wszystkie w najbliższych tygodniach zostaną wystawione na licytacjach.
3/8

Ten kiosk wystawiono za 150 złotych

(© Krajowa Rada Komornicza/licytacje.komornik.pl)

Jeśli ktoś dysponuje gotówką, to może urządzić się na całe życie. Zdobyć taniej dom, jego umeblowanie, sprzęt AGD, a także samochód, który ustawi w garażu. Ubrać również się można. Zadbać o siebie po śmierci także. Nie brak urn oraz trumien. Jednak najpopularniejsze są nieruchomości.

Czytaj także:

Poznań: Komornik upomni się o psa



– Od stycznia do lipca w całym kraju wystawiono na licytacjach komorniczych 3002 mieszkania i 1062 domy - mówi Marek Grzelak, komornik z Gniezna.

Obecnie w naszym województwie można kupić 70 domów oraz 106 mieszkań.


– W najbliższych latach spodziewamy się wzrostu wyznaczanych licytacji nieruchomości. To w związku z posiadanymi informacjami o znacznej liczbie zajęć nieruchomości w toku egzekucji komorniczych - wyznaje Marek Grzelak. Ceny są o wiele niższe niż na normalnym rynku, gdyż przedmioty trafiają na aukcje za 75 procent w przypadku pierwszej i połowę oszacowanej kwoty w trakcie drugiej licytacji.

Oprócz domów, mieszkań i gruntów ogromnym powodzeniem cieszą się licytacje samochodów.

Jednak przedmiotów wystawionych przez komorników jest bez liku. Są fartuszki kuchenne za 2 złote, urny na popioły zmarłych za 525 złotych, czy też krowy (od 500 zł), świniodziki (450 zł) lub konie (od 500 zł). Za ponad 600 tysięcy można nabyć całe przedsiębiorstwo budowlane z południowej Wielkopolski. Zdarzają się też licytacje bardziej nietypowe. – Niedawno jedna z koleżanek licytowała… dinozaura, który stanowił atrakcję turystyczną – wspomina Marek Grzelak.

Ile zabierze komornik? To warto wiedzieć!



Wyjaśnia, że na aukcje przychodzą dwa rodzaje osób. Pierwsi z nich to zainteresowani kupnem. Druga kategoria to tzw. obserwatorzy. Często są to te same osoby, które pojawiają się tylko po to, by komentować wszystko to, co zobaczą lub wydarzy się podczas aukcji. Są też amatorzy domów z lokatorami, którym orzeczono eksmisję z prawem do lokalu socjalnego.

– Takich nie ma, więc gmina musi płacić mi odszkodowanie, a jest dobrym płatnikiem - mówi jedna osób, która się tym zajmuje. - Nie muszę dbać o lokal, a pieniądze płyną - dodaje.

– Bardzo ważnym przy kupowaniu na licytacjach komorniczych jest dokładne zbadanie wszystkich warunków fizycznych i prawnych kupowanych rzeczy - mówi adwokat dr Michał Jackowski z kancelarii Grzybkowski, Guzek, Jackowski. – Pamiętajmy bowiem, że nie przysługuje nam ani rękojmia ani gwarancja za wady np.: samochodu czy domu kupionego na licytacji – dodaje. Kupuje się przedmioty bez obciążeń np.: hipoteki.

Adwokat wyjaśnia, że komornik informuje o licytacji z pewnym wyprzedzeniem. Przy nieruchomości są to dwa tygodnie, a przy ruchomościach (np. samochodach) to trzy dni. Chcąc wziąć udział w licytacji spożytkujmy je na dokładną weryfikację tego, co chcemy kupić.
Reklama
10

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

A niebawem "oferta" komorników wzbogaci się być może o ogórasy, grzybki, a może i papryczkę w zalewi

+18 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zgul (gość)  •

dzięki "odkrywczej" działalności jednej pani komornik :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Hieny

+20 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Poznaniak (gość)  •

Tylko HIENY kupują od komornika !!! Artykuł do usunięcia !!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ile warte licytacje.

+11 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pelagia (gość)  •

Polacy nie chętnie ogołacają swoich bliźnich z resztek ich dorobku. Tak zwany pseudo kapitalizm doprowadza Polaków na skraj przepaści nie z własnej winy. Dlatego wskazana jest solidarność wśród Polaków i bojkot licytacji komorniczych. A Głos powinien zamilknąć, a nie sponsorować Komorników.

odpowiedzi (0)

skomentuj

obrona systemu?

+6 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

florek0 (gość)  •

moim zdaniem, gdyby nie mozliwosc sprzedazy wlasnosci w zamian za umozenie dlugow, czyli czesciowe odzykanie naleznosci to po prostu nikomu by sie nie oplacalo pozyczac (legalnie), albo pozyczki bylyby jeszcze drozsze (kredyty tylko dla bogatych, tego chcemy?) Problemem jest natomiast pomoc ludziom, ktorzy wszystko stracili i tu jest porazka spoleczenstwa/administracji, aby pomagac w "nowym starcie", np. mieszkania socjalne, srodki pierwszej potrzeby i leki - kto z krytykujacych tutaj komornikow wspiera fundacje, ktore w tym pomagaja?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Upadek Głosu

+12 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jan (gość)  •

Niedługo ofera komornicza wzbogaci się o okazyjne nerki i inne części zamienne. Głos Wielkopolski pisze o tym jak o jakiś okazjach, upadek społecznej roli mediów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

komornicy to pasożyty

+12 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

anty komor (gość)  •

dlaczego te hieny zarabiają nieraz po 100 tys zł na miesiąc , są bezkarni , zabierają przez pomyłke itd ? to powinien być zwykły urzędnik z pensją maks 4 tys .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dno

+6 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gosia (gość)  •

Co za dno moralne, jak nisko upadła ta gazeta, może komornik i was zlicytuje...

odpowiedzi (0)

skomentuj

dobroczynność komentatorów :)

+4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cichy obserwator (gość)  •

czytając komentarze do tego artykułu stwierdzam, że niemalże wszyscy czytelnicy Głosu to dobroczyńcy, którzy nigdy nie upominają się o zwrot długów. Prawda jednak jest taka, że gdyby pożyczyli sąsiadowi tysiąc złotych i ten nie spłaciłby na czas, to pierwsi staliby w kolejce u komornika po kasę od sąsiada i z uśmiechem patrzyli jak sprzedaje na licytacji pralkę. Przysłowie ludowe w Polsce mówi "dobry zwyczaj - nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj", bo i po co oddawać, skoro "dobrzy ludzie" się nie upomną albo będą bojkotować licytacje komornicze. Ja proponuję, chodźmy tłumem i kupujmy wszystko cokolwiek nam sie przyda, może dzięki nam wierzyciele odzyskają trochę zaległych pieniędzy...

skomentuj

Nie dobroczynność - rozsądek!

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eh... (gość)  •

Obserwuj uważniej a nie po łebkach.

Pożyczać komuś też trzeba z głową a nie zganiać na kogoś kto był w potrzebie i został stratowany.

Najczęściej licytacje komornicze dotyczą wierzycieli bogatych instytucji np. bankowych i finansowych, których stać na wszelkie procedury by zgnoić dłużnika.

Większość dłużników stała się nimi nie ze swojej winy.

Po za tym dłużnicy też są wierzycielami jak dłużnikowi ktoś nie zapłacił za wykonaną pracę (a nie stać go na procedury sądowe).

Po za tym tzw. "biedni" wierzyciele nie każą sobie oddać to co pożyczyli ale wielokrotnie więcej i na każdym kroku za wszelkie działania każą sobie słono płacić!

Z długu np. 10.000 zł robi się 30.000 zł (takie wymyślne odsetki karne i koszty egzekucyjne!) po krótkim czasie więc odechciewa się spłacania takich wyimaginowanych zobowiązań.

Jeśli umowa jest wypowiedziana to tak na prawdę od tego momentu powinno obowiązywać zwrot pozostałego kapitału (bez odsetek) i za każdy miesiąc ta kwota powinna rosnąć tylko o ustawowe odsetki.

A teraz jest tak, ze np. bank sumuje kapitał i odsetki (zawarte na umowie np. 26% w skali roku) do końca całego harmonogramu spłaty, dodatkowo dokłada jakieś "karne" odsetki, dokłada koszty egzekucyjne tzw. swoich windykatorów, którzy nawet palcem nie kiwnęli i od całej tej sumy miesiąc w miesiąc doliczają odsetki ale nie ustawowe tylko te, które były na wypowiedzianej umowie i z takimi warunkami trafiają do sądów (sąd bez analizy zatwierdza bo wg sądów "bank zawsze nie kłamie") gdzie tak zatwierdzone trafiają do komorników sądowych i tam kolejne 15% do zadłużenia jest dodawane.

Fajnie co? Nie, nie fajne ale praktykowane!

odpowiedzi (0)

skomentuj

ciekawe

0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Madando (gość)  •

Ja bym nie mogła mieszkać w takim komorniczym domu... wolę sobie coś na zwykłym rynku kupić : ) http://www.klikmapa.pl/domy-budynki-na-sprzedaz,woj-wielkopolskie.html

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama