Poznań: Napadli kolejarza, podawali się za policjantów

    Poznań: Napadli kolejarza, podawali się za policjantów

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    - Policja. Proszę pokazać telefon komórkowy i portfel! - mężczyzna w średnim wieku zdecydowanym krokiem wszedł do przedziału, w którym spał kierownik pociągu. Gdy kolejarz odmówił, został pobity. Trzech napastników, podających się za funkcjonariuszy, ujęli prawdziwi policjanci z komisariatu kolejowego na dworcu Poznań Główny.
    Wtorkowa noc. Konduktor i kierownik pociągu z Przemyśla postanowili odpocząć po zakończonym kursie. Przed nimi był następny, więc chcieli przez chwilę się zdrzemnąć. Weszli do stojącego na bocznym torze składu. Kierownik zajął jeden, a konduktor drugi przedział. Ledwie zdążyli zasnąć, drzwi jednego z przedziałów otwarły się z hukiem.

    Do przedziału, w którym spał kierownik pociągu wtargnęło trzech mężczyzn.
    Powiedzieli, że są z policji. Stanowczym tonem zażądali wydania telefonu komórkowego oraz portfela. Kolejarz był zdziwiony postępowaniem rzekomych policjantów, poprosił, by pokazali legitymacje służbowe. Mężczyźni sięgnęli za pazuchy, wyciągnęli na ułamek chwili dowody osobiste. Wtedy kolejarz miał już pewność, że ma do czynienia z oszustami. Na jego nieszczęście, także przestępcy zorientowali się, że ich ofiara nie dała się nabrać.

    - Napastnicy zaczęli go bić, grozili zabiciem - mówi Romuald Piecuch z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Następnie wyrwali mu z ręki telefon i portfel.

    Przebieg zajścia słyszał jednak przebywający w sąsiednim przedziale konduktor. Wykorzystał on moment nieuwagi agresorów i niepostrzeżenie wybiegł z wagonu po pomoc. Natychmiast wezwał policjantów z pobliskiego komisariatu kolejowego.

    - Funkcjonariusze w ciągu kilku minut pojawili się na miejscu napadu - relacjonuje Romuald Piecuch. - Zauważyli uciekających mężczyzn. Dogonili dwóch sprawców, a trzeciego wypatrzyli trochę później na dworcu. Odnalezione zostały również skradzione przez rozbójników przedmioty.
    Zatrzymani, jak się dowiedzieliśmy, to mieszkańcy Poznania w wieku od 30 do 45 lat. Wszyscy w przeszłości byli już karani i przebywali w zakładach karnych. Tym razem za napad na kolejarza grozi im do 12 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo