Izby wytrzeźwień to relikt minionej epoki

    Izby wytrzeźwień to relikt minionej epoki

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Instytucje podobne do polskich izb wytrzeźwień istnieją także w Skandynawii, ale nie ciągnie się za nimi tak zła sława, jak za naszymi wytrzeźwiałkami.
    U nas od początków istnienia te przybytki były elementem systemu państwa represyjnego i dziś słusznie uchodzą za relikt PRL. Izby teoretycznie miały izolować agresywnych pijaków, ale przede wszystkim pomagać medycznie osobom w stanie upojenia alkoholowego. W praktyce były nierzadko karnymi ośrodkami, w których nietrzeźwych "resocjalizowano", polewając ich zimną wodą, przywiązując do łóżek, bijąc, dręcząc psychicznie, a nawet molestując seksualnie.

    Bywało też, że do wytrzeźwiałek trafiali za karę ludzie zupełnie trzeźwi, ale zatrzymani na antyrządowych manifestacjach i klasyfikowani jako wrogowie ustroju. W Poznaniu do tego wszystkiego doszły jeszcze zarzuty dotyczące kradzieży i oszustw oraz gorszących zabaw z pacjentami, więc dobrze się stało, że tutejsza izba wytrzeźwień od jutra przestaje istnieć.

    Teraz osobami zamroczonymi alkoholem zajmie się ośrodek Monar-Markot. Ta instytucja ma niepodważalne zasługi nie tylko w leczeniu narkomanów, ale również w przywracaniu ich do normalnego życia w społeczeństwie. Wierzę, że w równie mądry i ludzki sposób przysłuży się tym, którzy mają problemy alkoholowe. A tych - niestety - w Polsce i regionie ciągle jest (zbyt) wielu.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Izby Wytrzeźwień to relikt ....

    D.G. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Szanowny Panie Redaktorze,
    rzetekność dziennikarska nakazywałaby przytoczyć przykłady potwierdzające Pańskie zarzuty wobec Placówek, które niepodważalnie posiadają zasługi w kwiestii ratowania...rozwiń całość

    Szanowny Panie Redaktorze,
    rzetekność dziennikarska nakazywałaby przytoczyć przykłady potwierdzające Pańskie zarzuty wobec Placówek, które niepodważalnie posiadają zasługi w kwiestii ratowania życia ludzkiego. Niepodważalną ,stosując przytoczoną terminologię, jest liczba 27 000 /czyt. dwadzieścia siedem tysięcy /osób bezdomnych, którym rocznie właścnie Izby Wytrzeźwień udzielają pomocy. Na czym ona polega? Jestem przekonana, że zabrakło Panu dociekliwości by przekazać to czytelnikom. Czuję się więc za Pana w obowiązku perzekazać tę informację. Tak więc osoby zaopiekowane przez "Relikt Przeszłości" uzyskują opiekę lekarską,często posiłek,bardzo często odzieź , bieliznę i obuwie. Nade wszystko jednak spędzają noc w miejscu godnym człowieka. Pan Redaktor wolałby aby był to śmietnik lub bunkier, bo wówczas byłoby o czym pisać. Izby wytrzeźwień są często jedynym miejscem schronienia dla tych osób Panie Redaktorze. W tych przez Pana nielubianych - placówkach przebywają również ci Panowie, ktorzy za nic mają szcunek dla starego rodzica, biją go, plują mu w twarz a często załatwiają swoje potrzeby fizjilogiczne tam gdzie stoją w ich mieszkaniu. Myślę, że tych problemów Pan zupełnie nie zna i dlatego z taką łatwością deprecjonuje Pan pracę wyjątkowo trudną a często z narażeniem własnego zdrowia , w warunkach zdecydowanie większego stresu niż Pańska praca.
    Z poważaniem
    Prezes Stowarzyszenia Dyrektorów i Głównych Księgowych Izb Wytrzeźwień w Polsce zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo