PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

środa 08 września 2010 r. imieniny obchodzą: Maria, Nestor, Radosław

Sąd: Ewa Minge na razie nie wsiądzie za kółko

Głos Wielkopolski Michał Nicpoń

2010-03-09 20:55:14, aktualizacja: 2010-03-09 20:55:14

Sąd Rejonowy w Złotowie skazał projektantkę mody Ewę Minge na powtórny egzamin na prawo jazdy. Choć w wyroku mowy o tym nie było, to uznanie jej winną złamania przepisów ruchu drogowego, za które otrzymała 24 punkty karne i grzywnę, jest jednoznaczne z odebraniem jej prawa jazdy.

Projektantka tak pokaźną liczbę punktów karnych "zgarnęła" podczas jednego tylko przejazdu przez niewielki Lotyń w powiecie złotowskim na północy Wielkopolski. Policyjny rejestrator wskazał, że bmw, które prowadziła, pędził z prędkością 129 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym, gdzie maksymalna prędkość to 50 km/godz.

Ponadto wykonywała manewr wyprzedzania, mimo zabraniającej
jej tego podwójnej linii ciągłej oraz przejścia dla pieszych. W rezultacie policjanci nałożyli na nią tysiąc złotych mandatu oraz 24 punkty karne.

Projektantka mandatu nie przyjęła, ze względu na zbyt wysoką, jej zdaniem, liczbę karnych punktów, a sprawa trafiła do sądu w Złotowie i ciągnęła się... przeszło rok. W tym czasie pełnomocnik Minge wnioskował m.in. o zbadanie przez biegłego rejestratora prędkości, użytego przez policjantów, sugerując jego niepoprawne działanie. Ani to, ani zeznania świadków, temidy nie przekonały.

- Sąd uznał, że złamała przepisy i jest winna. Wyrok nie jest prawomocny - mówi Adam Jutrzenka- Trzebiatowski, prezes Sądu Rejonowego w Złotowie.

Sąd obniżył jednak grzywnę z tysiąca do 800 złotych.

Sonda

Które miasto zasługuje na miano Europejskiej Stolicy Kultury?

Reklama

Głos Wielkopolski»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy